Będziesz słyszał o słynnych "Drzwiach Dublina". Nawet jeśli nie, jak tylko otworzysz dobrze ilustrowany przewodnik turystyczny, zobaczysz jedną lub dwie. A jak tylko znajdziesz się w Dublinie, zauważysz je wszędzie. Dosłownie.
Zobaczysz nie tylko rzeczywiste drzwi, ale także pocztówki, plakaty, nadruki na koszulkach, magnesy na lodówkę i pamiątki. Ten ostatni, na szczęście, w formie miniaturowej. Ciężko byłoby dopasować drzwi do bagażu, nieważne, jakie są dodatkowe opłaty!
Ale czym właściwie jest ta historia? W jaki sposób "Drzwi Dublina" stały się tak symbolicznym wizerunkiem stolicy Irlandii? Cóż, to było przez przypadek. A historia naprawdę się zaczęła ... w Nowym Jorku.
Przyciąganie Niewielu Szybkich
Może to być historia prosto z "Mad Men". Około 1970 roku mężczyzna o nazwisku Bob Fearon, a następnie pracujący w agencji reklamowej z siedzibą w Nowym Jorku, udał się do Dublina, by wziąć udział w komercyjnym zdjęciu. I, wracając do swojego hotelu (jeden z nich zakłada prawdziwy styl Don Draper'a ... nie jest trudny do zrobienia w naprawdę staroświeckim Dublinie), coś przykuło jego uwagę.
Widzisz, jego droga doprowadziła go najpierw przez Merrion Square, potem przez Fitzwilliam Square. Obie (nawet dzisiaj) podstawowe części tzw. Gruzińskiego Dublina. I Don, zaczekaj, przepraszam, Bob Fearon, natychmiast został przyjęty przez sztywną symetrię i eleganckie piękno wielu bram Gruzji, które minął. W rzeczywistości były one zbyt dobre, aby je pominąć.
Bob Fearon robił zdjęcia, bez prowizji, po prostu nie interesował się. Według późniejszych doniesień strzelił między czterdziestoma a pięćdziesięcioma gruzińskimi drzwiami Dublina. Później zaczął bawić się pomysłem ułożenia tych obrazów w kolaż, tworząc dzieło sztuki, jako pamiątkę dla siebie.
Będzie publicznie w Dzień Paddy
Bob Fearon kontynuował swój plan, a surowe, ale przyjemne drzwi, które sfotografował w Dublinie, ułożyły się w kolaż jak nic innego.
Ze względu na ich symetrię i podobieństwo, dopasowanie trzech tuzinów drzwi (wszystkie inne, ale wszystkie zasadniczo takie same) do siatki było kawałkiem ciasta. Fearon był zadowolony.
Tak bardzo zadowolony, że jakiś czas przed świętem Patrickiem, zawsze wielkim wydarzeniem w Nowym Jorku, skontaktował się z biurami Irish Tourism przy Piątej Alei. Tam trafił do Joe Malone, północnoamerykańskiego menedżera Borda Fáilte. A kiedy Malone zobaczył kolaż Fearona, był uzależniony. Byłby to doskonały wyświetlacz w głównym oknie, szczególnie w tym sezonie.
Kolaż wzniósł się na 5th Ave, w przeddzień St. Paddy's ... a nawet nowojorczycy zatrzymali się na krok. Niektórzy idą jeszcze dalej, wchodząc do biur i pytając, czy mogą kupić egzemplarz.
The Doors of Dublin Go Commercial
Czy mogliby? Nie na początku, ale Joe Malone skontaktował się ze swoimi kolegami z Dublina, a Irlandzka Rada Turystyki uznała, że mogą być zwycięzcami. Oni z kolei skontaktowali się z Bobem Fearonem i kupili prawa do zdjęć i kolażu, do których Fearon dodał aliteracyjny tytuł "The Doors of Dublin" (który używał irlandzkiego kroju pisma).
Wynik końcowy? Plakat, który stał się ikoną samą w sobie, przedstawiając ikoniczne wejścia do domu w Dublinie, które nigdy wcześniej nie były właściwie zauważane.
I które sprzedawały się jak przysłowiowe hotcakes.
Niestety, jak zwykle, możesz mieć prawa autorskie do obrazu, ale nie możesz mieć pomysłu na prawa autorskie - a koncepcja zatrzaśnięcia kilku drzwi, a następnie ułożenia ich jako kolażu, nie jest tak wyjątkowa. Oznaczało to, że wcześniej, niż później, nieustraszeni przedsiębiorcy postanowili stworzyć własną wersję słynnego plakatu "Doors of Dublin". Całkowicie legalny.
Czy powinieneś szukać oryginału?
Nie, Yoda, nie powinieneś ... ponieważ, by być bardzo szczerym (i z przeprosinami dla Boba Fearona), oryginalny plakat jest trochę przestarzały. I nie tylko dlatego, że minęło już kilkadziesiąt lat. Fakt jest taki: od czasu Fearona w Dublinie Dublin zmienił się. I tak miejcie drzwi do Dublina.
Nadal tam są, ale wiele z nich znacznie się poprawiło w miarę upływu czasu dzięki przyzwoitym pracom malarskim, czasami ekscytującym kolorom, niektóre same w sobie stają się dziełami sztuki.
A budynki, do których prowadzą, często były sprzątane, odnawiane, subtelnie zmieniały swój wygląd na lepszy. Tak wiele nowoczesnych imitacji oryginalnego plakatu jest po prostu jaśniejszych i bardziej kolorowych.
Z drugiej strony, tylko dlatego, że istnieje "Nowy Żuk", czcigodny Volkswagen Käfer (to Beetle, gdy jest w domu w Niemczech) jest nadal nie do pokonania. I oryginalny plakat dublińskich drzwi ma pewien retro wygląd, chociaż czasy się zmieniły.
Tak więc, jeśli jesteś kolekcjonerem i masz tęsknotę za "rzadkimi dawnymi czasy" (jak piosenka idzie), za wszelką cenę szukaj oryginału lub przedruku. Ale jeśli chcesz tylko wysłać pocztówkę do domu - weź tę, którą najbardziej lubisz. Ludzie nigdy tego nie zauważą!
Tworzenie własnego kolażu drzwi Dublina
Rzeczywiście, dlaczego nie? W tych cyfrowych dniach możesz oderwać się od serca na kilka centów. I nie będzie trudno odtworzyć klasyczne w siatce, określone w GIMP lub Photoshopie.
Ale gdzie znajdziesz te drzwi? Cóż, oczywiście w gruzińskim Dublinie!
Wiele osób zakłada, że są ograniczone do Southside w Dublinie. I rzeczywiście, spacer po Merrion Square, Fitzwilliam Square i okolicach poprowadzi Cię przez sto i więcej gruzińskich domów z archetypem "Doors of Dublin" z przodu. Niektóre w lepszej kondycji niż inne, niektóre w stonowanych kolorach, inne "w twojej twarzy". Niektóre mniej lub bardziej proste i oryginalne, inne z pół tuzinem skrzynek na listy, dzwonków do drzwi i systemów alarmowych. Bierzesz swój wybór.
Ale także zapuścić się dalej. Na przykład na północy wiele ulic wciąż ma gruzińskie domy z tymi drzwiami i rzadziej są fotografowane niż ich południowe odpowiedniki. Jest nawet prawie zarośnięty wisterią, oszałamiający widok w rozkwicie, a zaledwie pięć minut spacerem od Ogrodu Pamięci.