Portovenere - Mediterranean Port of Call

Urocza włoska wioska

Portovenere (lub Porto Venere) to wspaniała, urocza wioska nad Morzem Śródziemnym, na południe od Cinque Terre i Genui, na północ od Livorno. Jest w regionie Ligurii i prowincji La Spezia. Nadal nie wiesz, gdzie to jest? Cóż, ja też nie, dopóki nasz statek rejsowy nie pokonał Porto Venere. Jak się okazało, cieszę się, że tak się stało.

Płynęliśmy przez Morze Śródziemne z Barcelony do Rzymu, a nasz statek miał odwiedzić jeden dzień na Portofino na Riwierze Włoskiej.

Jednak wpadliśmy na złą pogodę, a kapitan naszego małego statku wycieczkowego ogłosił, że nie możemy zakotwiczyć w Portofino z powodu wzburzonego morza. Zamiast Portofino jechaliśmy do Portovenere.

Nikt na statku nigdy nie słyszał o Portovenere . Ale wszyscy byliśmy przygodami. Port w Portovenere był bardzo osłonięty, a gdy patrzyliśmy na małą wioskę, poczułem ciepłe, relaksujące uczucie. Wiedziałem, że mamy interesujący dzień.

Załoga statku wycieczkowego wymyśliła kilka wycieczek w ostatniej chwili do Pizy i La Spezii, aby zastąpić te, które przegapiliśmy w Portofino. Powiedzieli nam (i zostało to potwierdzone przez niektórych pasażerów), że Portovenere wyglądał podobnie jak Portofino dziesiątki lat temu. Wioska Portovenere wyglądała tak uroczo, że postanowiliśmy po prostu wędrować po mieście na cały dzień. To była dobra decyzja. Uzbrojeni w mapę zabytków dostarczonych przez statek, zabraliśmy okręt na brzeg.

Podobnie jak większość Europy, Portovenere ma fascynującą historię sięgającą czasów pogańskich. Wieś była kiedyś świątynią Wenus Erycina, od której pochodzi nazwa Portovenere. W tamtych czasach był ośrodkiem morskim i był zaangażowany w wiele konfliktów na przestrzeni wieków. Najdłużej trwała wojna między Genuą a Pizą (1119-1290).

Zamek, który wychodzi na Portovenere ze skalistej elewacji nad wsią, był ważnym narzędziem obrony podczas tej wojny.

Dziś Portovenere jest bramą do Cinque Terre . Każdego dnia promy kursują wzdłuż wybrzeża, oferując pasażerom możliwość zobaczenia jednego z najbardziej sugestywnych krajobrazów Morza Śródziemnego. Zaczyna się tu także szlak do Cinque Terre, ale spacer jest dość długi i wymaga rozbicia na więcej niż jeden dzień.

Nasz dzień w Portovenere był deszczowym, ponurym dniem, więc przeciągnęliśmy się po naszych parasolach. Główne mury miasta zostały zbudowane w 1160 roku. Najpierw przeszliśmy wąskimi uliczkami do kościoła św. Piotra (S. Pietro). To było na cyplu z widokiem na Zatokę La Spezia. Nawet przy deszczowej pogodzie Morze Śródziemne w grocie pod kościołem miało wspaniały lazurowy kolor. Genueńczycy zbudowali kościół jako nagrodę dla mieszkańców Porto Venere za pomoc w zdobyciu zamku Lerici.

Po wędrówce przez kościół, ruszyliśmy stromymi, kamienistymi ścieżkami prowadzącymi do zamku. Domy były fascynujące, a każdy był oznaczony charakterystyczną dachówką. Podziwialiśmy "człowieka wody". Obsługiwał wóz napędzany benzyną napełniony szklanymi dzbanami, które dostarczał wieśniakom.

Wóz miał gąsienice jak czołg i mógł "chodzić" po szerokich stopniach wiejskich ścieżek. To był niezły widok! Zanim dotarliśmy do zamku, przestało padać. Widok Portovenere poniżej był cudowny. Zamek został po raz pierwszy zbudowany w 1161 roku, ale został znacznie zrekonstruowany w 1458 roku.

W pobliżu zamku znajduje się wielkie znalezisko nie na wielu mapach. Jest to cmentarz wiejski, z którego roztacza się widok na morze. Ten cmentarz był bardzo fascynujący. Wiele krypt w mauzoleum miało na sobie fotografie zmarłych, pochodzące z początku XX wieku. Bardzo interesująco było zobaczyć zdjęcia mieszkańców cmentarza.

Wróciliśmy z powrotem do wioski i zbadaliśmy niektóre sklepy. Ludzie byli przyjaźni i podekscytowani faktem posiadania naszego statku ze 114 pasażerami w porcie.

Od pierwszego spojrzenia na Portovenere wiedziałem, że będzie to fascynujące miejsce na spędzenie dnia. Miałem rację. Podsumowując, cieszę się, że mieliśmy włoską niespodziankę!