Od mumii do Vice w Miami
Kiedy przybyłem do Miami, określenie " art deco" było dla mnie zagadką. Oczywiście miało to coś wspólnego z budynkami w jasnych pastelowych kolorach ... Miami Vice tak wiele mnie nauczyło. Ale aby wskazać art deco i docenić jego starożytne pochodzenie zajęło mi trochę czasu. Nazwa art deco sama pochodzi od Exposition Internationale des Arts Decoratifs Industriels et Modernes, która odbyła się w Paryżu w 1925 roku, która promowała architekturę art deco w Europie.
Choć art deco wygląda na ultranowoczesny, to pochodzi z czasów egipskich grobowców. Dokładniej mówiąc, odkrycie grobowca króla Tuta w latach dwudziestych XX wieku otworzyło drzwi temu kuszącemu stylowi. Surowe linie, odważne kolory i zygzakowate elementy architektoniczne zostały dodane do obiektów umieszczonych w grobowcu, aby bawić i oświecać śpiących królów. Ten styl bardzo spodobał się Amerykanom, którzy przechodzili przez "ryczące lata 20-te" i uwielbiali eklektyczny wygląd. Postrzegali to jako symbol dekadencji i ekstrawagancji, cechy, które ich pokolenie obejmowało. Sztuka, architektura, biżuteria i moda były pod silnym wpływem odważnych kolorów i ostrych linii ruchu.
Dlaczego więc Miami? Był rok 1910, kiedy John Collins i Carl Fisher podjęli trudne zadanie przekształcenia wyspy znanej obecnie jako Miami Beach z bagna mangrowego w miejsce turystyczne. Kiedy pracowali nad wybrzeżem, Ocean Drive , ruch art deco trwał pełną parą.
Każdy, kto był kimkolwiek, chciał spędzić wakacje w pełnym życia otoczeniu art déco. Voila- Miami Beach nie tylko urodziła się, ale urodziła się, by być miejscem, które można zobaczyć i być widzianym! Cieszy się tą popularnością od samego początku i okazuje się stać próbą czasu, kiedy rok po roku ludzie przyjeżdżają z całego świata, by cieszyć się tym darem faraonów, art deco.