Easter Rising 1916 - Irish Rebellion

Pisanie historii buntu w 1916 roku w Dublinie jest trudne. Zbyt wiele wydarzeń zostało słabo udokumentowanych, ale nabrało pewnej energii dzięki pamięci ludowej. Zobaczmy, co wydarzyło się na Wielkanoc 1916 r. Po fałszywym początku , Wielkanocna Rising w końcu zaczęła się w poniedziałek w Dublinie ...

Dublin, Poniedziałek Wielkanocny 1916

W poniedziałek wielkanocny w południe 1916 roku zdezorientowani mieszkańcy Dublina zobaczyli kolumny Irlandzkich Ochotników i członków Armii Irlandzkich Obywateli (oraz kilku towarzyszy) maszerujących przez ich miasto.

Mieli przeważnie przestarzałe pistolety, a nawet szczupaki i kilofy, w kolorowych i ekstrawaganckich mundurach lub cywilnych ubraniach. Kilka zbroczonych załóg zebrało się przed głównym posterunkiem pocztowym Dublina (GPO) , słuchając Patricka Pearse proklamującego "Irlandzką Republikę" i obserwując podniesienie nowej flagi. GPO został wyniesiony do sztabu, obsadzony pod kierownictwem Pearse, Connolly'ego, śmiertelnie chorego Josepha Plunketta, wątpiącego O'Rahilly, Toma Clarka, Seana MacDermotta i praktycznie nieznanego, ale entuzjastycznego ADC nazwanego Michael Collins.

Pozostałe części miasta zajęły oddzielne oddziały rebelianckie. Młyn Bolanda został zgłoszony przez Eamona de Valera do Republiki Irlandii (dublińskie duby wciąż utrzymywały, że był inspirowany przez Garibaldiego przy herbatnikach), podczas gdy Michael Mallin i hrabina Markiewicz zajmowali park w St. Stephen's Green, osiedla mieszkaniowe Eamonn Ceant w południowo-zachodniej części Dublin, Eamonn Daley the Four Courts.

Wiele ważnych celów nie zostało osiągniętych i stało się wczesnymi ostrzeżeniami o tym, co miało nastąpić. Fort Magazine w Phoenix Park miał zostać zabrany i splądrowany, ale dowódca miał klucz do bunkra razem z nim w Wyścigach Fairyhouse. Zamek w Dublinie nie został zaatakowany z powodu (całkowicie fałszywych) plotek, że bronił go silny garnizon.

Zajęcie głównej centrali telefonicznej zostało złomowane po tym, jak przechodząca stara kobieta powiedziała rebeliantom, że jest pełna żołnierzy. Pierwsi brytyjscy żołnierze przybyli tu pięć godzin później. Trinity College , zbudowane jak forteca i o wiele lepsze stanowisko niż GPO, zostało po prostu zignorowane z powodu braku siły roboczej po stronie buntownika.

Zajęcie Zielonego Parku św. Szczepana przez ICA szybko uległo tragedii, podczas gdy wojska brytyjskie wykazywały o wiele więcej zdolności wojskowych niż rebelianci, i wykorzystali przyległy hotel Shelbourne do przetrząsania parku z karabinami maszynowymi, wysyłając rebeliantów pędzących w stronę kwietników. To dalej zmniejszyło się do farsy, gdy zaobserwowano rozejm, aby umożliwić strażnikowi karmienie kaczek w stawie.

Plan irlandzkich rebeliantów

Pierwsze sukcesy rebeliantów były tak samo zaskakujące, jak brytyjskie nieudolności. Nieuzbrojone rezerwy i niewyszkolone oddziały wkroczyły wprost na linię ognia. A porywający atak kawalerii na GPO pod dowództwem pułkownika Hammonda zakończył się katastrofą, kiedy konie wpadły w poślizg i potknęły się o bruk w Dublinie.

Ale to wszystko nie mogło ukryć faktu, że bunt był skazany na zagładę, chyba że cała Irlandia wzniosła się na poparcie rebeliantów, przynosząc zwycięstwo militarne i wygnanie Brytyjczyków, albo brytyjscy prostacy mieli dość i wyjechali, albo niemieckie siły wylądowały w poparciu rebeliantów.

Wszystko to było tak realistyczne, jak zdaniem Connolly'ego, że Brytyjczycy nie użyją żadnej artylerii, aby uniknąć niszczenia kapitału i inwestycji.

Krótko żyjące marzenie o niepodległości

Irlandia nie powstała, a lokalne zamieszki szybko zostały zlikwidowane, czasami z pomocą wolontariuszy narodowych. Brytyjczycy nie zamierzali rzucać ręcznikiem. Niemcy pozostali wyraźnie nieobecni. Nawet Connolly musiał zdać sobie sprawę, że walczył z przegraną bitwą, kiedy kanonierka "Helga" zaczęła ostrzeliwać GPO. Jednak wciąż napisał "Wygrywamy!" kiedy GPO zawaliło się wokół niego, nieporozumienie, które mogło być spowodowane poziomem środka przeciwbólowego w jego krwioobiegu po cierpieniu dwóch ran po kulach.

Wraz z ruiną GPO, czterema sądami płonącymi i ICA szukającym schronienia w Royal College of Surgeons, sytuacja stała się krytyczna.

Po prostu nie było nadziei na zwycięstwo rebeliantów, dziesiątki tysięcy brytyjskich żołnierzy wlewało się do Dublina.

Znalezienie się rebeliantów stało się kwestią czasu. W następną sobotę nowy naczelny generał Sir John Maxwell zaakceptował to poddanie. 116 żołnierzy brytyjskich zginęło (plus dziewięć zaginionych), trzynastu policjantów z Royal Irish Constabulary i trzech z dublińskiej policji metropolitalnej również zginęło. Po stronie rebeliantów zginęło 64, co najmniej dwóch "przyjaznym ogniem". Największe straty wystąpiły wśród ludności cywilnej i nie-bojowników. 318 zginęło w ogniu krzyżowym.

Ale zabójstwo było dalekie od końca ... Maxwell chciał zemsty !