Jeśli chodzi o odległe miejsca podróży, trudno jest znaleźć się w Mongolii . Położony w Azji Środkowej, kraj jest otoczony przez Rosję na północy, a Chiny na południu i jego bogatą kulturę i historię są tak samo interesujące, jak wiele zapierających dech w piersiach widoków.
Istnieje kilka firm podróżujących przygody, które oferują zorganizowane trasy do Mongolii, ale niewiele ma coś, co można porównać do tego, co wytworzył Tusker Trail.
Przez ostatnie dziesięć lat firma prowadziła Mongolia Trek, która jest tak dobra, że została kiedyś nazwana jedną z podróży poza magazynem roku. Sam będę podróżował w lipcu tego roku, ale zanim wyruszyłem do Azji, miałem okazję porozmawiać z szefem Tusker, Eddiem Frankiem, aby dowiedzieć się więcej o tym niesamowitym doświadczeniu.
Jaka jest podróż
Podróż zaczyna się w mongolskiej stolicy Ułan Bator, która służy jako punkt przybycia i odlotu dla większości międzynarodowych lotów do kraju. Pobyt tam jest jednak krótki i nie potrwa długo, nim klienci Tuskera złapią kolejny lot do Bayan Ulgii, odległego miasta znajdującego się w pobliżu chińskiej granicy w zachodniej Mongolii. Stamtąd można dostać się do Parku Narodowego Altai Tavn Bogd, odkrytej krainy z epickimi krajobrazami, w tym dziewiczymi górskimi jeziorami, ośnieżonymi szczytami i pięcioma górami uznawanymi za święte przez Mongołów.
Eddie Frank mówi, że te niesamowite widoki są widoczne podczas całej podróży, ale szczególnie, że zespół robi obóz każdej nocy. Mówi mi, że kempingi są jednymi z głównych atrakcji podróży, z których każda jest bardziej spektakularna niż ostatnia. Podróżni zatrzymują się w przytulnych namiotach górskich, a nawet tradycyjnych mongolskich gers, odpoczywając po dniu spędzonym na szlaku, podziwiając widoki na jeziora karmione lodowcem i szeroki, otwarty step, z którego słynie ten kraj.
Będąc domem być może najlepszych jeźdźców, jakie kiedykolwiek żyły, Mongolia to rozległe morze otwartych równin i łąk. Czy jest lepszy sposób na zbadanie tej przestrzeni niż konno? Franks mówi, że większość klientów ma ograniczone doświadczenie, jeżdżąc na dłuższą metę, kiedy zapisują się na wycieczkę, ale wkrótce wygodniej się w siodle. Zaimportował australijskie siodła jeździeckie, które zapewniają dodatkową stabilność w porównaniu z tradycyjnie stosowanymi przez Mongołów, ale solidne, pewnie zbudowane wierzchowce rodzą się i są hodowane w celu pokonywania odległych terenów gór Ałtaju.
Piesze wycieczki zamiast jazdy konnej
Dla tych, którzy wolą nie jeździć, zawsze istnieje możliwość podwyższenia 8-10 mil, które są pokrywane codziennie. Czy to pieszo, czy konno, podróżni pokonują tę samą trasę i dzielą się tym samym doświadczeniem. Nie tylko odjeżdżają z tego samego obozu, ale zazwyczaj zrywają się na lunch w tym samym punkcie i docierają do nocnego kempingu mniej więcej w tym samym czasie.
Eddie podróżuje przez ponad dekadę i mówi, że choć krajobrazy są rzeczywiście piękne, a przygoda autentyczna, to koczowniczy ludzie, których spotyka, pomaga naprawdę odróżnić tę podróż od innych podróży.
"Gościnność koczowników nie ma sobie równych", mówi, zauważając, że na stepie tradycja polega na tym, że przyjmują każdego, kto przyjdzie im na wyciągnięcie ręki, zapewniając im schronienie i jedzenie na wieczór.
Klienci Tusker nie będą jednak musieli się martwić o żadną z tych obaw. Oprócz pobytu w bardzo wygodnych obozach, będą również dobrze karmione. Podczas gdy środki będą proste, jedzenie jest obfite i przygotowane przez szefów kuchni, którzy są szkoleni przez Kulinarny Instytut Ameryki, coś, czego doświadczyłem z pierwszej ręki, kiedy w zeszłym roku wspiąłem się na Kilimandżaro z Tuskerem. Jedzenie w tej podróży było wyjątkowo dobre, nawet gdy obozowaliśmy na lodowcu na wysokości ponad 18 000 stóp.
Park Narodowy Ałtaj Tawn Bogd jest podobno popularny wśród turystów z plecakami, chociaż większość grup Tuskerów spotyka na szlaku bardzo niewielu cudzoziemców.
A ponieważ w okolicy nie ma prawie żadnych innych biur podróży, odosobnienie i samotność są częścią tego doświadczenia, dzięki czemu jest to wycieczka doskonale nadająca się dla tych, którzy naprawdę chcą uciec od tego wszystkiego.
Więc jak dobra jest ta podróż? Eddie Frank, bardzo doświadczony poszukiwacz przygód i przewodnik, mówi: "Gdybym mógł wziąć tylko jedną podróż każdego roku, to byłby ten". To powinno dać ci wskazówkę, jak wspaniałym doświadczeniem jest prawdziwa ekspedycja Tusker. To dosłownie raz w życiu okazja, aby zobaczyć część świata, która pozostaje odległa, dzika i w dużej mierze niezmieniona od sposobu, w jaki było wieki temu.