Hej, podróżnicy! Pozostaw samotne zwierzęta!

Dla większości podróżnych istnieje niezaprzeczalny dreszczyk, który towarzyszy dostrzeganiu dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku. Jest to powód, dla którego wycieczki do obserwacji wielorybów i afrykańskie safari stały się tak popularne, a amerykańskie parki narodowe nadal przyciągają miliony turystów każdego roku. Ale ostatnio doszło do szeregu incydentów o wysokim profilu, w których podróżnicy stają się zbyt blisko dzikiej przyrody, często powodując u nich obrażenia lub zwierzęta, z których niektóre muszą zostać poddane eutanazji w wyniku ich interakcji z ludźmi.

Tego typu spotkania miały miejsce zbyt często w ostatnich latach, dlatego teraz jest tak dobry czas jak zawsze, aby przypomnieć podróżującym, by zostawili dzikie zwierzęta w spokoju.

Niektóre z najbardziej prestiżowych spotkań podróżników i dzikich zwierząt miały miejsce w Parku Narodowym Yellowstone, gdzie odwiedzający zrobili sobie zdjęcia z żubra w tle. Problem polega na tym, że bizony nie są szczególnie lubiane, szczególnie gdy wędrują zbyt blisko. W rezultacie często kończą się one obciążaniem osoby, czasami rzucaniem jej w powietrze lub nawet tupaniem na nich, gdy zostaną uderzone w ziemię.

Tylko w 2015 roku co najmniej pięć osób było żubrami w parku, gdy wędrowali zbyt blisko zwierząt, z których niektóre mogą mieć 2000 funtów wagi. Podczas gdy żaden z tych ludzi nie został zabity, niektórzy z nich ponieśli poważne obrażenia, których można było łatwo uniknąć, gdyby uszanowali fakt, że dzikie zwierzęta są nieprzewidywalne i mogą zaatakować w ciągu kilku sekund, jeśli czują się zagrożone.

Ponadto przepisy Parku Narodowego wymagają, aby wszyscy odwiedzający przebywali co najmniej 100 jardów od niedźwiedzia i wilków i utrzymywali minimalną bezpieczną odległość 25 jardów od żubrów, łosi i innych stworzeń. Podróżni, którzy są bliżej siebie, nie tylko łamią zasady, ale także narażają się na atak.

Rezultat ich zachowania może mieć poważne konsekwencje, a nawet doprowadzić do śmierci.

Historie niebezpieczeństwa

Potem, oczywiście, jest najnowsza historia ojca i syna, którzy odwiedzali Yellowstone i natknęli się na młode cielę, które uważali za marznące na śmierć. Zatrzymali się i załadowali zwierzę do samochodu z pomysłem dostarczenia go strażnikowi parku, który, jak wierzyli, mógłby go uratować. Cielę powróciło później do stada, ale musiało zostać poddane eutanazji, kiedy nie przyjmowało z powrotem do populacji żubrów. Występowało również niebezpieczne zachowanie, ponieważ nadal zbliżał się do innych odwiedzających.

Podczas gdy dwaj mężczyźni zaangażowani w tę historię mieli oczywiście dobre intencje, zapomnieli, że dzikie zwierzęta w parku są naprawdę dzikie. Są przystosowane do życia w warunkach, które tam się znajdują i mogą ogólnie zadbać o siebie. Gdyby zostawili to pojedyncze cielę w spokoju, to najprawdopodobniej samo by przetrwało. To powiedziawszy, życie i śmierć są częścią procesu dla wszystkich tych stworzeń, które również musimy zaakceptować.

W Afryce operatorzy safari są bardzo ostrożni, gdy prowadzą gości do buszu.

Wiedzą, że istnieje mnóstwo stworzeń, które mogą - i będą - atakować ludzi, jeśli podejdziemy zbyt blisko. Te same stworzenia często będą wędrować do obozu safari w poszukiwaniu czegoś do jedzenia, dlatego ważne jest, aby zawsze umieszczać jedzenie w kanisterach odpornych na zwierzęta i dołożyć wszelkich starań, aby również posprzątać śmieci. Nie jest niesłychane, że drapieżcy zbliżają się do kempingu w nocy, a kończą na niebezpiecznym spotkaniu z podróżnymi. Te rodzaje run-in można znacznie ograniczyć, stosując zdrowy rozsądek i szanując środowisko naturalne i żyjące w nim stworzenia.

Nawet ostatni atak aligatora, który pochłonął życie małego chłopca w Disney World, pokazuje, że musimy być bardziej czujni i mieć więcej szacunku dla dzikiej przyrody. Podczas gdy nie spodziewasz się napotkać niebezpiecznych stworzeń podczas wizyty w "najszczęśliwszym miejscu na Ziemi", na lagunie pojawiły się znaki, w których zabity był chłopiec, ostrzegający gości, aby trzymali się z dala od wody i wystrzegali się aligatorów.

Ci podróżnicy nie potraktowali tych ostrzeżeń wystarczająco poważnie, w wyniku czego doszło do tej tragedii. Bycie bardziej świadomym naszego otoczenia i potencjalnych zagrożeń, jakie napotykamy, może pomóc zmniejszyć szanse trafienia na niebezpieczne zwierzę, potencjalnie ratując w ten sposób nasze własne życie.

Znaczenie odległości

Jako ktoś, kto odwiedził liczne parki narodowe, był w Afryce wielokrotnie i udał się na safari, całkowicie rozumiem urok przyciągania tych stworzeń na wolność. To, czego nie rozumiem, to całkowity brak szacunku dla bezpieczeństwa w kontaktach z tymi nieprzewidywalnymi stworzeniami. Wiem jednak, że dając im dużo dystansu, szanując, że jesteśmy w ich przestrzeni, i używając odrobiny zdrowego rozsądku, wszyscy możemy być świadkami dzikiej przyrody w jej naturalnym środowisku, i bezpiecznie wrócić do domu, aby podzielić się historią z przyjaciółmi i rodzina. Wszystko inne podejście jest po prostu głupie i niebezpieczne, z konsekwencjami, które mogą być śmiertelne.