Pod względem pojazdów, które przywołują obrazy eksploracji i przygody, czy kiedykolwiek pojawił się bardziej kultowy model niż klasyczny Land Rover Defender? Pierwsza edycja tego pojazdu terenowego zjechała z linii montażowej w Wielkiej Brytanii w 1948 roku, a przez 67 lat pozostała podstawą podróży w odległych miejscach. Ale pod koniec 2015 roku firma zaprzestanie produkcji modelu 4x4, wyznaczając koniec ery dla pojazdu, który dosłownie poszedł na krańce Ziemi.
Pierwotnie zaprojektowany i zbudowany jako pojazd wykorzystywany w gospodarstwach w Wielkiej Brytanii, oryginalne modele Land Rovera wykorzystywały takie samo podwozie, jak amerykańskie Jeepy, które zyskały reputację w stanie poruszać się w dowolnym miejscu podczas użytkowania na polach bitewnych w czasie wojny światowej II. Jednak wraz z ewolucją serii I Land Rover, zaczął żyć własnym życiem, demonstrując własną zdolność do pokonania trudnego terenu. Wkrótce wyrosła z farmy i stała się podstawą odkrywców i poszukiwaczy przygód na całym świecie.
W erze powojennej lat 50. i 60. Land Rovers stał się ulubionym pojazdem w takich miejscach jak Afryka, Ameryka Południowa i Azja Środkowa. Wytrzymała i niezawodna, Obrońca był często postrzegany jako jedyna realna opcja na długie i żmudne podróże lądowe oraz jako wsparcie na wyprawach do Himalajów, Afryki Wschodniej i nie tylko.
Jedną z pierwszych ekspedycji, które pomogły umieścić pojazdy Land Rover na mapie, była podróż z 1955 roku do Europy, Bliskiego Wschodu i Azji z Londynu do Singapuru.
To byłaby wspaniała podróż, nawet dzisiaj, ale zaledwie dziesięć lat po zakończeniu wojny w Europie było to co najmniej znaczące wyzwanie. Sześciu młodych mężczyzn wyrusza dwoma pojazdami, aby jechać w połowie drogi dookoła świata, przejeżdżając przez nieznane miejsca, narażając się na nieprzyjemną pogodę i wytrzymując trudne drogi i tereny po drodze.
Odnieśli sukces w tym przedsięwzięciu i okazali się wartością Obrońcy, zamykając swoją reputację na kolejne dziesięciolecia.
Kolejną historyczną podróżą po Land Roverze była przełęcz Darien Gap w Ameryce Południowej z 1959 roku. Ten region pozostaje jednym z najbardziej zdradliwych i wymagających miejsc do podróży do dnia dzisiejszego, a w czasie wyprawy nigdy wcześniej nie był przez niego przejeżdżany. Przechodząc przez gęstą dżunglę i gęste mokradła, załoga często uśredniała zaledwie 220 jardów na godzinę, ponieważ Obrońca po raz kolejny udowodnił swoją wartość w trudnym środowisku. To samo zostanie zbadane ponownie w 1972 roku, kiedy dwa Range Rovery odbyły pierwszą podróż lądową przez Amerykę Północną i Południową.
Przez dziesięciolecia Land Rover podróżował po wszystkich siedmiu kontynentach i odwiedził jedne z najbardziej odległych miejsc na świecie. W tym czasie okazało się, że jest to pojazd, który może bezpiecznie dotrzeć do celu, bez względu na to, gdzie się on znajduje. Zabrał niezliczoną ilość przygód w podróż na safari w Afryce i przez Płaskowyż Tybetański do Himalajów. I jest to prawdopodobnie jedyny pojazd, który jest najbliżej związany z eksploracją we współczesnym świecie.
Niedawno Land Rover wyrzucił swój dwumilionowy model Defender z linii montażowej w Solihull w Anglii, co było zarówno powodem do świętowania, jak i refleksji. Firma zaprosiła gwiazdorską obsadę ambasadorów marki, aby pomogli połączyć pojazd, w tym m.in. Bear Grylls i Monty Halls.
Oryginalny model Land Rovera wydany w 1948 roku został nazwany Serią I, a kolejne modele zyskały monikery II i III serii. Nazwa Defender powstała dopiero w 1983 roku, kiedy to nastąpiła zmiana w sposobie produkcji pojazdów, a firma szukała nowego stylu brandingu. Później nazwa ta została zastosowana z mocą wsteczną również do poprzednich generacji, dlatego powstały dwa miliony wersji.
Specjalna edycja Defender będzie sprzedawana na aukcji charytatywnej i zawiera kilka bardzo charakterystycznych cech, które pomogą odróżnić ją od tłumu.
Wśród nich jest specjalna mapa zatoki Red Warf w Walii, gdzie pierwszy projekt Land Rovera został nakreślony na piasku przed rozpoczęciem produkcji. Ta mapa znajduje się w szczególności wszyty w siedzeniach, ale na samym ciele między przednimi nadkolami i otworami drzwiowymi. Jakby tego było mało, numer "2 000 000" jest wszyty w zagłówek, a tablica na desce została podpisana przez każdą osobę, która pomogła w montażu pojazdu. Ma również wyrazisty srebrny kolor i zawiera czarne pasemka wokół kół, dach, zawiasy drzwi, lusterka i grill.
Aukcja tego kawałka samochodu ma się odbyć w grudniu tego roku, podobnie jak Land Rover przygotowuje się do spowolnienia produkcji samego Defender. Ale miłośnicy kultowej bestii terenowej nie muszą się zbytnio martwić. Firma rozpoczęła już prace nad modelem zastępczym, który został w pełni przeprojektowany i jest gotowy do sprzedaży w 2018 roku. Nie mam wątpliwości, że będzie on kontynuował dziedzictwo ustanowione w Land Roverach, które do niego doszło.