01 z 03
Gdzie i kiedy Go Rafting
Rafting w Goa. Sharell Cook. Goa nabiera innego klimatu w czasie sezonu monsunowego, a wybrzeże ma raczej opuszczony wygląd. Zabawa na słońcu nie jest opcją, więc dlaczego nie mielibyśmy się bawić w deszczu? Jednym z najlepszych sposobów na to jest żegluga w głąb lądu i rafting!
Rejsy po raftingu prowadzi Southern River Adventures, firma założona przez Anglika Johna Pollarda. John ma ponad 20 lat doświadczenia w raftingu na całym świecie i jest znany z pionierskiej raftingu w południowych Indiach. Założył sześć nowych lokalizacji od 1999 roku, zaczynając od rzeki Dandeli w Karnataka, a obecnie mieszka w Aldonie (na zapleczu Goa) z żoną Goana, który jest artystą.
W Goa i Maharashtra rafting odbywa się na pięciu łodziach Johna oraz czterech wykwalifikowanych przewodników, z których niektórzy pochodzą z Nepalu (gdzie kaskady należą do najlepszych na świecie) w sezonie.
White Water Rafting w Goa: idealny dla początkujących
W okresie od lipca do września odbywają się spływy po rzece Mhadei na Goa, połączone z turystyką Goa. Rzeka graniczy z Mhadei Wildlife Sanctuary w zachodnich górach Ghat. Operacje weszły do piątego sezonu w 2016 roku, a do tej pory było ich około 2000.
Rzeka Mhadei ma potoki klasy 2-3, więc jest odpowiednia nawet dla osób, które nie potrafią pływać. Mogą również chodzić dzieci w wieku powyżej 12 lat. Podróż zaczyna się od Valpoi, w dzielnicy Sattari Goa, około półtorej godziny w głębi (wschód) od stolicy Panjim. Istnieją dwa wyjazdy dziennie: o godz. 10.30 i 14.30, chociaż musi być co najmniej sześć osób.
Koszt to 1800 rupii za osobę.
Dowiedz się więcej o tej podróży i zarezerwuj na stronie Goa Rafting.
White Water Rafting w Maharashtra: tylko dla zaawansowanych
Rafting operuje na rzece Tilari w Maharashtra, w pobliżu granicy z Goa, w październiku i kończy w grudniu.
Jest to prawdopodobnie najbardziej wymagająca technicznie raftingowa wyprawa na południe od Himalajów, a kończy się przez stromy wąwóz. Rzeka Tilari ma potoki klasy 3-4, więc jest ograniczona do ludzi, którzy potrafią dobrze pływać i są stosunkowo sprawni. Chociaż zapewniona jest tratwa ratunkowa, uczestnicy nadal muszą czuć się komfortowo, pływając i będąc w wodzie.
Podróż zaczyna się od Basenu Tilari w pobliżu Dodamarg, przy National Highway 17 (która biegnie z Bombaju do Goa). Podróż z północnych plaż Goa zajmuje około półtorej godziny.
Jednak ze względu na mniejszy popyt nie zawsze odbywają się spływy.
02 z 03
Goa White Water Rafting Experience (z Yummy Food!)
Rybi thali w restauracji Earthen Pots w Valpoi. Jak to dobrze! Sharell Cook. Dzięki odrodzeniu się monsunu na początku września, po rozważanym przełomie w deszczu, rzeka Mhadei płynęła imponująco. Naszym punktem spotkań w Valpoi była Restauracja Earthen Pots, gdzie z przyjemnością odkryłem, że jedzenie było wyjątkowo dobre (co za niespodzianka w małym, nieokreślonym miasteczku!).
Treści z ucztowania na pysznej rybiej rupii thali , ja i moi trzej towarzysze, plus przewodnik i kierowca, wyruszyli w miejsce, gdzie tratwa zostałaby spuszczona w dół rzeki. Duża niebieska tratwa była napompowana i przytwierdzona do dachu jeepa, a nasz sprzęt bezpieczeństwa był zapakowany z tyłu. Wszyscy wspinaliśmy się na pokładzie z niecierpliwością. Malownicza 30-minutowa przejażdżka zabrała nas krętymi, zalesionymi drogami, z rozwieszonymi gałęziami ciężkimi z wilgotnymi liśćmi i rozproszonymi wioskami.
03 z 03
Fantastyczna zabawa sezonowa z monsunami
Sharell Cook W miejscu startu założyliśmy kamizelki ratunkowe i hełmy ochronne, podczas gdy tratwa była przewożona na kamienistą krawędź rzeki. Nasz nepalski przewodnik, z niegodziwym poczuciem humoru, wezwał nas do odprawy na temat tego, co powinniśmy robić i czego nie powinniśmy robić (w tym, jeśli wypadliśmy z tratwy). W tym momencie uświadomiłem sobie, że możemy bardzo dobrze skończyć w wodzie, a nasze podekscytowanie zmieniło się w lęk!
Z naszym przewodnikiem siedzącym z tyłu i rozkrzyczanymi instrukcjami wiosłowania, udało nam się przypadkowo manewrować tratwą naprzód pośród wielu wrzasków, kiedy uderzyliśmy naszego pierwszego szybkiego. Tratwa zanurzyła się, a nad nami unosił się potok wody, uderzając w nasze twarze i zalewając nas, jak długo trwało dla nas.
Pomiędzy wiosłem a krzykiem udało nam się dostrzec małpę i zimorodka na drzewach w sąsiednim Mhadei Wildlife Sanctuary - prawdopodobnie jedynej dzikiej zwierzynie, na tyle śmiałej, aby nie wystraszyć się przez nasz hałas.
Pod koniec 10-kilometrowego odcinka rzeki woda stała się spokojna. "Idź popływać!", Nasz przewodnik podpowiedział, żartobliwie pchając tych z nas, którzy mogli wypłynąć z łodzi. Do tej pory wszyscy cudownie uniknęliśmy wypadnięcia za burtę. Słońce świeciło, a zimna woda była odświeżająca, gdy leniwie płynęliśmy dalej.
Była to ekscytująca i super-zabawna przygoda, która sprawiła, że chcieliśmy więcej (a ja chciałbym przeżyć dreszczyk emocji i przerażenie w raporcie klasy 4 w Maharashtra).