Recenzja restauracji Edison's w The Dearborn Inn

Restauracja Edison's oferuje dobre jedzenie z kilkoma niespodziankami w uroczym, zabytkowym otoczeniu. Jego elegancka atmosfera nie jest często spotykana w okolicy Dearborn . Dearborn Inn stanowi przyjemne miejsce spotkań, a restauracja Edison's oferuje relaksujący niedzielny lunch.

Elegancka atmosfera

Restauracja Edison's serwuje dania w stylu amerykańskim w niewielkiej, eleganckiej sali z pięknie odrestaurowanego holu. Restauracja Edison's jest otwarta w porze śniadania, lunchu i kolacji, a druga restauracja Ten Eyck Tavern czynna jest tylko w porze kolacji.

Edison's jest wypełniony światłem od okien sięgających od podłogi do sufitu; wisiały fotografie Henry'ego Forda; i ozdobione stonowanymi żółtymi, złotymi i zielonymi tonami. Siedzenia są bardzo wygodne z dużymi krzesłami i obszernym stołem. Restauracja dysponuje pełnym barem i serwuje śniadanie w formie bufetu. Wyżywienie w historycznym otoczeniu jest bardzo przyjemne, ale staje się nieco szokujące, gdy przechodzą wyjątkowo niedbani goście hotelowi, wraz z plecakami i bagażem.

Proste menu z regionalnym akcentem

Jedzenie jest zdecydowanie amerykańskie z niewielkimi wpływami etnicznymi i interesującymi regionalnymi akcentami, takimi jak Braised Venison Crepes i Quesadillas Wild Boar. W porze lunchu dostępne są przekąski, kanapki, burgery, sałatki i przystawki. Menu na kolację jest bardziej obszerne ze stekami i owocami morza.

Śniadanie w formie bufetu oferuje standardowe posiłki bez niczego szczególnie odmiennego. Omlety wykonane na zamówienie są wyjątkowe, ponieważ są podawane w postaci pełnych świeżych i aromatycznych produktów.

Przystawki przez deser

Sałatka z Dearborn Inn była całkiem dobra, bardzo duża i podawana z lekko słodkim winegretem klonowym.

Pieczeń z indyka, podawana z puree ziemniaczanym, farszem, warzywami i sosem, była uderzeniem i brakiem: indyk, podczas gdy atrakcyjnie wyrzeźbiony w duże kawałki na skórze, był tłusty i nieco mdły, podobnie jak sos.

Warzywa podawane obok były w jaskrawym kolorze i świeże - broccolini, szparagi i glazurowana marchewka z dołączonymi zieleniami. Ciasto z indyka było bardzo dobre z dużymi kawałkami dobrze doprawionego indyka, który w tym daniu nie był wcale tłusty.

Krem crème brulee podawano z domowym ciastem kruchego. Był doskonały, kremowy i delikatny. Potrójna czekolada Napoleona również była dobra, ale nie serwowana w standardowy sposób. Zamiast ciasta francuskiego zastosowano ciastko czekoladowe u podstawy i arkusze czekolady jako warstwy. Był również zawinięty w czekoladową muszlę. Podawana z malinami i śmietaną, jedyną fałszywą nutą była mżawka czegoś, co smakowało jak syrop Hersheya na talerzu.