Nie umieszczaj tych krajów na swojej liście wiaderek
Dzięki amerykańskiemu paszportowi i odpowiednim wizom podróżni mają wszystkie narzędzia potrzebne do zobaczenia świata. Jednak nawet w naszym nowoczesnym społeczeństwie istnieją pewne kraje, w których Amerykanie są nie tylko niemile widziani - nie mogą odwiedzić w całości.
Każdego roku amerykański Departament Stanu wydaje kilka ostrzeżeń o podróżach, od porad dotyczących świadomości po polecenia unikania. Chociaż istnieje wiele narodów, o których podróżni powinni wiedzieć każdego roku, te trzy kraje przez lata pozostawały na liście Departamentu Stanu "Nie podróżuj".
Przed zaplanowaniem podróży do tych krajów z przyjemnością lub wyprawą "wolontariatem" podróżni powinni przemyśleć długo i ostrożnie, zanim zabezpieczy się ich plany. Oto trzy kraje, których Amerykanie nie powinni odwiedzać.
Amerykanie nie mogą odwiedzić Republiki Środkowoafrykańskiej
W 2013 r. Republika Środkowoafrykańska rozpoczęła gwałtowny przewrót wojskowy, który ostatecznie obalił rząd. Dziś kraj zamknięty na ziemi nadal się odbudowuje, a pokojowe wybory i rząd tymczasowy pozostają nienaruszone. Pomimo postępów naród pozostaje jednym z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie , a przemoc między grupami bojowników jest gotowa wybuchnąć w każdej chwili.
Ambasada USA w Bangui zawiesiła działalność pod koniec 2012 r. I nie podjęła jeszcze żadnych działań związanych z oferowaniem usług Amerykanom w tym kraju. Zamiast tego, siła ochronna dla obywateli USA została przeniesiona do ambasady francuskiej. Dodatkowo, przejścia graniczne między Republiką Środkowoafrykańską a Czadem zostały zamknięte, a tylko mieszkańcy Czadu mogli powrócić do domu.
Bez ochrony ambasad i możliwości kierowania na zachodnich gości Republika Środkowoafrykańska pozostaje bardzo niebezpiecznym miejscem dla amerykańskich podróżnych. Osoby rozważające podróż do tego kraju powinny rozważyć swoje plany przed wyjazdem.
Amerykanie nie mogą odwiedzić Erytrei
Choć może nigdy nie słyszałeś o tym północno-wschodnim narodzie afrykańskim, Erytrea doskonale zdaje sobie sprawę z ich pozycji w świecie.
W 2013 r. Władze lokalne wydały restrykcje dotyczące wszystkich zagranicznych gości przybywających do małego kraju. Każdy, kto planuje wizytę - włączając w to dyplomatów - musi ubiegać się o wizę na długo przed ich przybyciem.
Każdej wizie towarzyszy zezwolenie na podróż, z wyszczególnieniem, gdzie podróżny może udać się. Odwiedzający nie mogą korzystać z żadnych zatwierdzonych tras - nawet odwiedzić miejsca kultu religijnego w pobliżu dużych miast. Osoby podróżujące poza zatwierdzonymi zezwoleniami podlegają wielu karom, w tym aresztowaniu i odmowie wydania wizy.
Ponadto przepisy są często egzekwowane przez uzbrojone "milicje obywatelskie". W nocy milicje często sprawdzają dokumentację odwiedzających i obywateli. Jeśli dana osoba nie może dostarczyć dokumentacji na żądanie, może zostać natychmiast aresztowana.
Chociaż ambasada USA pozostaje otwarta, urzędnicy nie mogą zagwarantować, że będą mogli zapewnić pomoc podróżnym . Podczas gdy klasztory w Erytrei są miejscem pielgrzymek dla wyznawców prawosławia, ci Amerykanie, którzy próbują podróżować, mogą jej nie odzyskać.
Amerykanie nie mogą odwiedzić Libii
Problemy w Libii zostały dobrze udokumentowane w ciągu ostatniej dekady. Od wojny domowej w 2011 r., Która doprowadziła dyktaturę do ataków na ambasadę USA, podróżni do północnoafrykańskiego narodu często byli ostrzegani, aby trzymać się z dala dla własnego bezpieczeństwa.
W 2014 r. Departament Stanu USA zawiesił wszystkie usługi ambasady w kraju rozdartym wojną, powołując się na ciągłe niepokoje polityczne w całym kraju. Przy wysokich poziomach przestępczości i powszechnie podejrzanym podejrzeniu, że wszyscy Amerykanie są szpiegami rządowymi, podróżowanie do Libii nie powinno być wysoko na żadnej amerykańskiej liście. Wiadomość od Departamentu Stanu jest jasna: każdy, kto przyjeżdża z zachodu, powinien unikać Libii za wszelką cenę.
Chociaż świat może być pięknym miejscem, może nie być zawsze mile widziany dla amerykańskich podróżników. Poprzez unikanie tych trzech krajów, Amerykanie dbają o to, aby ich podróże były bezpieczne, bez obaw o wyraźne i obecne niebezpieczeństwo.