Pamiętając D-Day we Francji - czerwiec 1944
Podróżni, którzy uwielbiają historię, mogą przeżyć jedno z kluczowych miejsc II Wojny Światowej w Normandii we Francji. Wojska aliantów przekroczyły Kanał La Manche i wylądowały w Normandii 6 czerwca 1944 roku. Rejs statkiem po Sekwanie z Paryża lub rejs po porcie w Hawrze lub Honfleur jest idealny do zwiedzania plaż Normandii we Francji. W tym artykule opisano typową wycieczkę brzegową z rejsu rzecznego lub oceanicznego.
W drodze na plaże D-Day przechodzisz przez Most Normandzki, jeden z najdłuższych mostów wiszących na świecie. Przejeżdża przez Sekwanę w pobliżu miejsca, w którym wpływa do kanału La Manche. Rzeka jest tą samą, która przepływa przez Paryż, ale jest znacznie większa, ponieważ Paryż ma ponad trzy godziny w górę rzeki.
Jednym z pierwszych przystanków jest most Pegasus, pierwszy wyzwolony przez aliantów podczas inwazji 6 czerwca 1944 roku. Most znajduje się w Benouville niedaleko Ouistreham. Pokonanie mostu Pegasusa zajęło aliantom zaledwie 10 minut i używali szybowców. Inwazja rozpoczęła się o północy 6 czerwca.
Alianci potrzebowali kolejnych sześciu tygodni, aby zdobyć pobliski Caen nad rzeką Orne. Most Pegasus został przebudowany kilka lat temu, ponieważ był zbyt niski dla dzisiejszych ciężarówek. Nowy most to replika oryginału, tylko większa. Oryginał został przeniesiony z małego kanału Caen, który przecina i siedzi na lądzie obok muzeum Pegasus Bridge.
Podczas dwugodzinnej podróży do mostu z Hawru, przewodniki dostarczają wielu faktów na temat D-Day i tego, czym była inwazja dla Francuzów i dla wojny. Dają także niektóre smaki regionu Normandii. Ci, którzy widzieli film D-Day The Longest Day, zauważą, że ten film był dość dokładny w przedstawieniu wydarzeń z 6 czerwca.
To dobry pomysł, aby obejrzeć film przed wizytą w Normandii.
Normandia, podobnie jak reszta Francji, słynie z kuchni. Dwa produkty spożywcze są bardzo interesujące. Po pierwsze, Normandia jest zimniejsza niż reszta Francji, a winogrona nie rosną dobrze. Jednak jabłka robią, a Francuzi produkują zarówno cydr, jak i jabłkową brandy o nazwie Calvados w Normandii. Cydr ma tylko trzy procent alkoholu i jest jak słodkie piwo. Calvados jest bardzo silny i mówi się, że robi "normański otwór" w twoim żołądku. Zazwyczaj pije się Calvadosa podczas dwudniowej uroczystości weselnej w Norman, która składa się z niemal nieprzerwanego jedzenia. Według legend, Calvados jest potrzebny do zrobienia dziury w brzuchu, abyś mógł jeść więcej!
Jednym daniem z Normandii, który ludzie kochają lub nienawidzą, jest flaki w stylu Caen. To danie składa się z nakładania cebuli i marchewki na dnie zapiekanki, a następnie dodaje do niej połowę stopy wołowej z mięsem, na wierzchu kładzie się flaki wołowe (jelito), czosnek, pory i zioła. Ta mikstura jest pokryta jabłecznikiem i - ponieważ Caen to miasto w Normandii - wykończona strzałem Calvadosa. Następnie garnek zapieczono pastą z mąki i wody i pieczono przez 10 do 12 godzin.
W końcu jest podawany na zimno w swoim terrine.
Termin D-Day jest pierwszym dniem każdej operacji wojskowej i jest wykorzystywany przez planistów wojskowych do celów koordynacji. Plaże Normandii znajdują się 110 mil od Anglii, w porównaniu do 19 na najbliższym skrzyżowaniu w pobliżu Calais. Niemcy mieli bardzo pilnie strzeżone wszystkie porty wzdłuż kanału La Manche, więc alianci zdecydowali się na większą część inwazji na wybrzeżu Normandii. Wycieczki przejeżdżają wzdłuż wybrzeża w drodze do Arromanches.
Wszystkie plaże są tak spokojne, że trudno jest sobie wyobrazić, jak wyglądali żołnierze i mieszkańcy tego obszaru podczas inwazji.
Eisenhower chciał odpływu, pełni księżyca i dobrej pogody na lądowanie. Dlatego te wymagania ograniczyły inwazję do zaledwie trzech dni w miesiącu. Alianci opuścili Anglię 5 czerwca, ale musieli zawrócić z powodu złej pogody. 6 czerwca nie był dużo lepszy, ale Eisenhower dał zielone światło. Co ciekawe, generał Rommel z Niemiec wykupił 6 czerwca i pojechał do Niemiec, by zobaczyć się z żoną, bo to były jej urodziny. Nie sądził, że sojusznicy będą próbować najechać na Francję w tak złej pogodzie!
Po przejechaniu obok trzech plaż (Sword, Gold i Juno) najechanych przez dwie brytyjskie dywizje liczące 30 000 żołnierzy i dywizję kanadyjską, przejeżdżasz przez urocze wioski Normandii pełne wąskich uliczek i kwiatów przed przybyciem do Arromanches, miejsca cud techniki - sztuczny port.
Po malowniczej jeździe wzdłuż wybrzeża Normandii małe muzeum może być pierwszym przystankiem. Ciekawie jest usłyszeć i przeczytać fakty o sztucznym porcie zbudowanym w Arromanches w pierwszych dniach po inwazji. Chociaż wielu, którzy nie są miłośnikami historii, nigdy nie słyszało o tym incydencie inżynieryjnym, jest to fascynujące, zwłaszcza, że zostało zbudowane w 1944 roku.
Winston Churchill przewidywał, że istnieje potrzeba stworzenia sztucznego portu w Normandii. Wiedział, że tysiące żołnierzy lądujących na plażach we Francji może przewozić tylko tyle zapasów (jedzenie, kule, paliwo itd.) Przez kilka dni. Ponieważ alianci nie planowali inwazji na żaden z większych istniejących portów na północnym wybrzeżu Francji, żołnierze ucierpieliby bez wzmocnienia dostaw. Dlatego inżynierowie przyjęli koncepcję Churchilla i zbudowali ogromne betonowe bloki, które zostaną wykorzystane do stworzenia doków wymaganych dla portu. Ze względu na wymaganą tajemnicę robotnicy w Anglii zbudowali gigantyczne bloki, nawet nie wiedząc, co to jest!
Muzeum znajduje się tuż przy plaży w Arromanches, a patrząc przez okna, które przechodzą przez całą plażę muzeum, wciąż można zobaczyć pozostałości części sztucznego portu. Wiele ogromnych betonowych elementów zostało wykorzystanych w innych miejscach po wojnie, ale pozostało ich dość, by zrozumieć, jak wygląda port. W muzeum znajduje się także krótki film oraz kilka modeli i schematów budowy portu.
Do stworzenia sztucznego portu i portu potrzebne były nie tylko pływające bloki. W pierwszych dniach po inwazji alianci zatopili kilka starych statków, aby utworzyć falochron.
Następnie bloki zbudowane w Anglii zostały holowane przez kanał La Manche do Arromanches, gdzie zostały zmontowane do sztucznego portu. Port zaczął działać wkrótce po inwazji.
Arromanches nie był jedynym sztucznym portem zbudowanym przez aliantów. Pierwotnie zbudowano dwa porty i nazwano je Mulberry A i Mulberry B. Port w Arromanches to Morwa B, podczas gdy Mulberry A znajdowało się w pobliżu Omaha Beach, gdzie wylądowały amerykańskie siły. Niestety, zaledwie kilka dni po wybudowaniu portów nastąpiła poważna burza. Port w Mulberry A został całkowicie zniszczony, a Morwa B została poważnie uszkodzona. Po burzy wszyscy alianci musieli korzystać z portu w Arromanches. Porty zostały nazwane "Mulberry", ponieważ roślina morwy rośnie tak szybko!
Po przejściu małego miasteczka i zjedzeniu obiadu wsiadasz do autobusu na wycieczkę na amerykańskie plaże i cmentarz.
Cmentarz amerykański i plaże Normandii najechane przez siły amerykańskie są zarówno poruszające, jak i inspirujące. Plaże, które Eisenhower wybrał dla Amerykanów na ląd, różniły się znacznie od plaż Anglików i Kanadyjczyków. Zamiast płaskich terenów, szerokie plaże Omaha i Utah kończyły się stromymi klifami, powodując wiele więcej strat dla amerykańskich żołnierzy. Wielu z nas widziało te klify w filmach i filmach, ale nie może sobie wyobrazić horroru, jaki odczuwali żołnierze, gdy zobaczyli ich po raz pierwszy od strony morza.
Ponad 2000 Amerykanów zmarło samotnie na krwawej plaży Omaha.
Cmentarz amerykański w Colleville Saint Laurent robi wrażenie, gdy przechadzasz się pośród chrześcijańskich krzyży i żydowskich znaczków Dawida. Widząc wiele grobów młodych mężczyzn, większość z nich w lecie 1944 roku, porusza się dla wszystkich, którzy tam są. Cmentarz wychodzi na część plaży Omaha i znajduje się wysoko na klifie z pięknym widokiem na kanał La Manche. Niepokalany cmentarz jest utrzymywany przez rząd Stanów Zjednoczonych.
Pomnik na terenie cmentarza zawiera pomnik ku czci zmarłych oraz diagramy i mapy inwazji. Jest też piękny ogród i Tablice Zaginionych - lista wszystkich żołnierzy zaginionych w akcji podobnej do Vietnam Memorial w Waszyngtonie. Dwa groby braci Niland, rodziny, której historia jest upamiętniona w filmie "The Saving of Private Ryan", można łatwo znaleźć. Syn prezydenta Theodore'a Roosevelta jest również pochowany w Colleville Saint Laurent, chociaż nie umarł podczas inwazji na Normandię.
Po spędzeniu około godziny na cmentarzu goście wsiadają do autobusu i jadą w niewielkiej odległości do ostatniego przystanku Pointe du Hoc. Ten wysoki klif z widokiem na morze nadal ma wiele pozostałości po wojnie, a Pointe du Hoc był ważnym lądowiskiem dla Amerykanów. Źródła powiedziały aliantom, że ten punkt to ważna bateria z wieloma pistoletami i przechowywaną amunicją.
Alianci wysłali 225 strażników, aby skalowali klify i zdobyli Pointe. Ocalało tylko 90 osób. Co ciekawe, niektóre informacje źródłowe były błędne. Niemieckie działa nie były w Pointe, zostały przemieszczone w głąb lądu i były w stanie ostrzału przygotowanym do zdziesiątkowania amerykańskich żołnierzy lądujących na plażach Omaha i Utah. Strażnicy, którzy wylądowali na Pointe, szybko ruszyli w głąb lądu i byli w stanie zniszczyć broń, zanim Niemcy zdążyli wprowadzić ich w czyn. Gdyby Amerykanie nie wylądowali na Pointe, byłoby znacznie później (jeśli w ogóle), zanim jakiekolwiek wojska mogłyby zająć pozycję niemiecką, do tego czasu więcej amerykańskich żołnierzy, statków i statków desantowych mogło być celem, potencjalnie zagrażając powodzeniu lądowań w całym sektorze amerykańskim, a tym samym powodzeniu całej operacji.
Pointe du Hoc wygląda tak, jak musi w latach bezpośrednio po wojnie. Pozostało wiele bunkrów i można zobaczyć dziury, w których wybuchły pociski. Ziemia jest bardzo nierówna, a odwiedzającym mówi się, aby pozostali na ścieżkach, aby uniknąć skręcenia kostek lub gorzej. Dzieci bawiły się w starych bunkrach, a wiele z nich było połączonych szeregiem podziemnych tuneli.
Wycieczki odbywają się tylko w Pointe du Hoc przez krótki czas, ale jest to wystarczający czas, aby poczuć zapalczywość bitwy.
Jedynie naprawdę zła część dnia dobiega końca. 2,5-godzinny non-stop powrót do statku wydaje się dłuższy niż wyjazd wyjazdowy. Wielu może odpocząć w drodze powrotnej na statek, albo dlatego, że nie mogą wygodnie usiąść na zatłoczonych siedzeniach, albo z powodu pamiętnego dnia, który przeżyli na Normandzkich Plaach.