Dzielnice czerwonych latarni w Hongkongu słyną na całym świecie dzięki Suzy Wong i setkom odwiedzanych żeglarzy. Wielu odwiedzających przybywa do miasta, wierząc, że dzielnice czerwonych latarni w Hongkongu i prostytutki są legalne. Jednak to nie jest Amsterdam, a odpowiedź jest nieco mętna.
Dzielnica czerwonych latarni
Główna dzielnica czerwonych latarni w Hongkongu lub dzielnica czerwonych latarni to Wan Chai na wyspie Hongkong .
To właśnie tu postawiono Suzy Wong i gdzie amerykańscy marynarze na brzegu zostawiają stos. Znane jako dziewczęce bary, obecnie Wan Chai ma znacznie mniej tych neonowych lokali, ale obszar ten wystarczy, aby utrzymać niezdrową reputację.
Prostytucja jest legalna w Hongkongu; jednak prawie wszystko z nim związane nie jest. Żądanie seksu, życie z "niemoralnych zarobków" i reklama seksualna (choć wygląda na to, że może się zmienić) są nielegalne.
Prowadzenie burdelu jest również nielegalne, więc wchodząc do któregokolwiek zakładu w Wan Chai, podczas gdy działalność, w którą zamierzasz się angażować, może być legalna, technicznie łamiesz prawo. W rzeczywistości burdele w Wan Chai są w dużej mierze tolerowane, a policja angażuje się tylko wtedy, gdy narkotyki są na tym zdjęciu.
Postawa Hongkongu wobec prostytucji polega na tym, że tak długo, jak robią to za zamkniętymi drzwiami, może ona pozostać niezakłócona. Jednak ważne jest, aby pamiętać, że Triady Hongkongu są mocno zaangażowane w prostytucję w mieście, a wszelkie pieniądze, które przekazujesz, prawdopodobnie pomagają wyrównać ich kieszenie.