01 z 06
Wprowadzenie do zwiedzania EBC
Widok na Mt. Everest z malowniczego punktu, baza dla wędrowców znajduje się w prawym rogu. Zdjęcie: Sara Naumann. Wszelkie prawa zastrzeżone. Odwiedziłem Everest Base Camp (lub, jak to zwykle nazywane jest przez touroperatorów) z Tybetem Vista w maju 2014 roku. Prawdą jest, że nie przeprowadziłem wielu badań poza statystykami wysokości i stwierdziłem, że będziemy się spotykać z prawdziwymi wędrowcy i Szerpowie, którzy robili wspinaczkę.
Teraz znam rzeczywistość: jest wiele "Obozów Podstawowych Everestu" dla prawdziwych górali i powoli idą w górę, aklimatyzując się w różnych obozach bazowych po drodze. EBC, do którego przybywają goście, to po prostu: EBC odwiedzającego. Możesz zobaczyć zaawansowany technologicznie sprzęt prawdziwych wędrowców z daleka, ale nie wolno ci się mieszać. Powiedziawszy, nadal osiągasz wysokość 5,200 m (~ 17,000 stóp), więc nie ma się czego wstydzić z tego powodu. Dodatkowo masz niesamowity widok na Everest, nawet ze skał, za którymi odprężasz się rano. Nigdy nie miałem niesamowitego widoku z okna "łazienki".
02 z 06
Dotarcie do obozu bazowego Everest
Wkrótce nie ma śladu wegetacji podczas wspinaczki na wysokości długiej i samotnej drogi do Everest Base Camp. Zdjęcie: Sara Naumann. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie ma innego sposobu, by to powiedzieć: mieliśmy piekielną jazdę. W zależności od warunków i rodzaju pojazdu, od Shigatse do EBC może upłynąć od 8 do 12 godzin.
Droga "dobra" była w trakcie budowy, więc musieliśmy obrać dłuższą drogę i po przejściu przez punkt kontrolny chodnik się skończył i zeszliśmy na żwirową ścieżkę. W pewnym momencie żwir ustąpił miejsca brudowi, a gdy podskakiwałem, autobus utknął. Spięliśmy się i patrzyliśmy, jak nasz kierowca i przewodnik układają kamienie pod tylnymi kołami, aż wreszcie autobus wysiadł. (Powiedziano nam, żebyśmy szli obok autobusu, aż dotarli do bezpieczniejszej, mniej wyboistej, mniej błotnistej ziemi.)
To jest przygoda. Ale jeśli jesteś małą grupą na 4 kołach, to nie zajmie Ci to tyle czasu. Mimo to radzę ci, abyś był gotowy poświęcić kilka godzin na wszystko, co mówi Twój plan podróży.
03 z 06
Przyjazd do EBC
Próbując wygodnie wejść do namiotu w Everest Base Camp (strona tybetańska). Zdjęcie: Sara Naumann. Wszelkie prawa zastrzeżone. Przejedziesz przez małą wioskę, gdzie znajduje się klasztor o nazwie Rongbuk. Klasztor ma mały pensjonat, który pomieści podróżnych, ale powiedziano nam, że jest lepiej (czystszy, wygodniejszy), aby pozostać w obozie namiotowym, jeśli to możliwe.
Przeczytaj moją recenzję pobytu w EBC Tent Village .
Przybyliśmy, gdy słońce zachodziło, ale udało nam się zobaczyć półmrok Everestu, a radość z oglądania góry sprawiła, że jazda była tego warta. Umieściliśmy nasze rzeczy w namiocie, gdy światło zgasło i staraliśmy się poczuć komfortowo, gdy wiatr bił po namiocie, psy wyły i kilka z nas uległo chorobie wysokościowej.
04 z 06
Dawn Trek do punktu widokowego Everest Base Camp (5,200 m)
Ścieżka o świcie w drodze do punktu widokowego Everest. Zdjęcie: Sara Naumann. Wszelkie prawa zastrzeżone. Chodzi o to, aby przejść 2 godziny z dziesiątej wioski do najwyższego punktu, gdzie jest piękny widok na Everest (i nawiasem mówiąc, obóz dla alpinistów). Jeśli nie chcesz, aby trekking, autobus turystyczny może prowadzić z wioski namiot do malowniczego punktu w około 15 minut.
Ci z nas, którzy czuli się wystarczająco dobrze, aby to zrobić, wstali przed wschodem słońca, aby rozpocząć wędrówkę. Na ponad 5200m (17 000 stóp) droga jest wolna, ale widoki są oszałamiające. Wędrówka prowadzi z wioski namiotowej w górę stopniową skalistą ścieżką, która staje się nieco bardziej stroma podczas podróży. Po wejściu na wzgórze (z niesamowitymi widokami na Everest) można zobaczyć malownicze miejsce i wszystkich innych gości. Zjeżdżasz z tego wzgórza, aby spotkać się z drogą, a następnie wstąpisz na inne małe wzgórze pokryte flagami modlitewnymi - sceniczny punkt widokowy.
05 z 06
Everest Base Camp Scenic Point 5,200m
Nasza grupa i przewodnik na szczycie świata. Zdjęcie dzięki uprzejmości Sara Naumann. Wszelkie prawa zastrzeżone. Trudno nie czuć się całkowicie uszczęśliwionym na widok Everestu, tysiąc flag modlitewnych w punkcie widokowym i towarzyszący im goście udający się na szczyt. Naprawdę masz ochotę świętować i istnieje prawdziwe poczucie koleżeństwa - rozdawanie aparatów i robienie zdjęć przed najlepszym widokiem na świecie.
Na szczycie wieży wisiałyśmy flagi modlitewne, pozowaliśmy do setki zdjęć, a potem, niestety, odwróciły się plecami do Mt. Everest. Z naszej grupy dziesięciu, tylko sześciu z nas zrobiło to na porannej wędrówce i chociaż byłoby miło siedzieć w słońcu i patrzeć na Everest cały dzień, musieliśmy wrócić, by sprawdzić naszych przyjaciół i zacząć długo wróć do Shigatse.
Jedna uwaga, podczas gdy nie ma zewnętrznego dowodu autorytetu, innymi słowy, nie widzisz uzbrojonych strażników maszerujących dookoła, jak to robisz w Barkorze, nasz przewodnik ostrzegł nas, abyśmy nie próbowali powiesić żadnych flag narodowych w punkcie widokowym. Jeden z nas przywiózł australijską flagę, ale nasz przewodnik powiedział, że w najlepszym razie możemy zostać zawieszeni, ale w najgorszym wypadku może mieć poważne kłopoty. To kolejny znak ciężkiej ręki, którą przeżywają Tybetańczycy.
06 z 06
Wyjazd na obóz bazowy Everest
Wstrzymywanie zdjęć w drodze do punktu widokowego EBC. Zdjęcie dzięki uprzejmości Sara Naumann. Wszelkie prawa zastrzeżone. Udało nam się dostać windę z powrotem do namiotów z jednego z autobusów turystycznych i byliśmy wdzięczni, że nie musieliśmy chodzić dwie godziny temu. Po powrocie zjedliśmy szybkie śniadanie, spakowaliśmy i załadowaliśmy wszystko z powrotem do autobusu. Wracaliśmy do Shigatse około godziny 10 rano.
Wizyta wydawała się zbyt krótka. Tak długo zajęło nam dotarcie do Everestu, dosłownego i symbolicznego punktu naszej podróży, a teraz byliśmy już w drodze powrotnej. Musiałem siedzieć w autobusie przez jakiś czas, żeby widok się zatrzymał.