Dla niektórych żądnych przygód podróżników ostateczna podróż nie wymaga pieszych wędrówek po Himalajach, przemierzania Amazonki czy odwiedzania Bieguna Południowego. W rzeczywistości niektórzy z nas całkiem dosłownie ustawili nasze cele znacznie wyżej. Marzenie o komercyjnych podróżach kosmicznych od jakiegoś czasu było kuszące, a choć w ostatnich latach zbliżyło się do rzeczywistości, wciąż wydaje się, że zawsze jest poza zasięgiem. Ale rok 2016 może być rokiem, w którym turystyka kosmiczna wreszcie się rozwija, a kilka firm obiecuje wielkie rzeczy w nadchodzących miesiącach.
Oczywiście Virgin Galactic jest prawdopodobnie najbardziej prestiżową firmą, która zajmuje się dostarczaniem kosmicznych podróży dla mas. Nawet się nazywa "pierwszą na świecie komercyjną linią kosmiczną". Choć nie jest to jeszcze dokładnie prawda, prawdopodobnie jest to najbliższe spełnieniu obietnicy zabrania turystów w kosmos.
Firma wciąż zdrowieje po straszliwym wypadku, który miał miejsce w październiku 2014 r., Podczas którego dwóch pilotów zginęło, gdy samolot SpaceShipTwo rozpadł się w połowie lotu. Ten wypadek został obwiniony o błąd pilota, gdy ustalono, że drugi pilot włączył system łamania samolotu w niewłaściwym czasie. Virgin twierdzi, że nowo zaprojektowana wersja SpaceShipTwo rozwiązała ten problem, dzięki czemu pojazd stał się o wiele bardziej bezpieczny. Nowy model zostanie odsłonięty w przyszłym miesiącu, a loty testowe zostaną wkrótce wznowione.
Mimo agresywnego harmonogramu powrotu Virgin Galactic do nieba, pierwsze komercyjne loty nie powinny się odbyć do 2018 roku.
Oznacza to, że ponad 700 osób, które zgłosiły się już na pokład SpaceShipTwo, będzie musiało poczekać jeszcze dwa lata, zanim będzie mogło wystartować.
Tymczasem konkurencyjna firma XCOR Aerospace idzie naprzód ze swoimi planami wprowadzenia turystów na orbitę w tym roku. W rzeczywistości zaczął oferować ceny i rezerwacje na stronie Kayak.com na później w tym roku, z lotami o odpowiednio dużej cenie.
Opracowany przez XCOR samolot może osiągnąć niską orbitę wokół Ziemi i wykonywać loty o długości do jednej godziny, niosąc pilota i jeszcze jednego pasażera.
Inne firmy rzuciły swój kapelusz na ring i mają nadzieję, że podróż komercyjna stanie się rzeczywistością przy użyciu innych środków transportu. Na przykład hiszpańska firma Zero2Infinity planuje używać balonów na dużych wysokościach do przenoszenia specjalnie opracowanej kapsuły na niską orbitę, co jest tym samym podejściem, z którego korzysta inna organizacja znana jako World View. Firma ta ukończyła testowy lot o 10% w październiku 2015 r., A teraz planuje rozpocząć loty komercyjne w przyszłym roku.
Na drugim końcu spektrum znajdują się komercyjne kosmiczne firmy kosmiczne, takie jak SpaceX (założona przez Teslę Elon Musk) i Blue Origin, które zostało założone przez Jeffa Bezosa z Amazona. Obaj skupili się na tworzeniu rakiet wielokrotnego użytku z możliwością startu i lądowania w pionie. Spośród tych dwóch firm, SpaceX jest jak dotąd najbardziej udanym przedsięwzięciem, nawet pozyskując kontrakty z rządem USA, aby realizować dostawy na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Jak dotąd SpaceX i Blue Origin koncentrowali się głównie na przewożeniu ładunków i satelitów w kosmos, ale ponieważ systemy ich uruchamiania stałyby się bardziej wyrafinowane i bezpieczne, nie wydawałoby się to niemożliwe, by albo rozważyć zabranie pasażerów na orbitę.
Nie stanie się to jednak w najbliższym czasie, ponieważ żadne z nich nie podjęło się jeszcze projektowania łodzi pasażerskich.
Boeing nie ma zamiaru pozwolić, by te start-upy zdobyły całą sławę. Jako jeden z największych producentów samolotów na świecie ma żywotny interes w rozwijaniu technologii następnej generacji do podróży kosmicznych. Firma ogłosiła już, że opracowuje komercyjny statek kosmiczny o nazwie "Starliner", który rozpocznie przenoszenie pasażerów na ISS w 2017 roku. Nie jest jasne, czy ostatecznie zacznie zabierać regularnych podróżników, takich jak ty i ja, w kosmos, cóż, ale wraz z rozwojem rynku podróży kosmicznych nie będzie to poza możliwościami.
Analizując aktualny stan turystyki kosmicznej, wydaje się jasne, że w 2016 r. Nie będziemy mieli do wyboru wielu opcji, mimo że w branży ognistej panuje duży optymizm.
Jeśli nie wystąpią poważne niepowodzenia, teraz wydaje się bardziej prawdopodobne, że zobaczymy prawdziwą turystykę kosmiczną w 2017 r., A raczej 2018. Ale nawet wtedy nie wstrzymywałbym się. Na razie marzenie o komercyjnym locie kosmicznym pozostaje nieuchwytne, choć zaczyna być nieco bliższe stawaniu się rzeczywistą szansą.