Stan Wielkiej Rafy Koralowej: Czy warto iść?

Wielka rafa koralowa położona u wybrzeży Queensland w Australii jest największym systemem raf koralowych na Ziemi. Rozciąga się na obszarze około 133 000 mil kwadratowych / 344 400 kilometrów kwadratowych i obejmuje ponad 2900 oddzielnych raf. Miejsce światowego dziedzictwa od 1981 roku, można je zobaczyć z kosmosu i jest australijską ikoną na równi z Ayers Rock lub Uluru . Jest domem dla ponad 9000 gatunków morskich (wiele z nich jest zagrożonych) i każdego roku generuje około 6 miliardów dolarów dzięki turystyce i rybołówstwu.

Pomimo swojego statusu narodowego skarbu, Wielka Rafa Koralowa była w ostatnich latach nękana licznymi czynnikami ludzkimi i środowiskowymi - w tym nadmiernymi połowami, zanieczyszczeniami i zmianami klimatycznymi. W 2012 r. Publikacja Proceedings of National Academy of Sciences oszacowała, że ​​system rafowy utracił już połowę początkowego pokrycia koralowego. Po dwóch katastrofach związanych z wybielaniem koralowców naukowcy zastanawiają się teraz, czy największa pojedyncza struktura zbudowana przez żywe organizmy ma przyszłość.

Najnowsze osiągnięcia

W kwietniu 2017 r. Wiele źródeł informowało, że Wielka Rafa Koralowa znajdowała się na łożu śmierci. Twierdzenie to pojawiło się na antenie badania lotniczego przeprowadzonego przez Centrum Doskonałości Australijskiej Rady ds. Badań nad Rafą Koralową, które zgłosiło, że z 800 zbadanych raf, 20% wykazało uszkodzenia związane z bieleniem korali. Badanie skupiło się na środkowej trzeciej części systemu Wielkiej Rafy Koralowej.

Jego wyniki są szczególnie poważne, zważywszy, że północna trzecia część rafy koralowej odnotowała 95% utratę pokrywy koralowej podczas wcześniejszego wybielania w 2016 r.

Łącznie wydarzenia wybielania od tyłu do tyłu ostatnich dwóch lat spowodowały katastrofalne szkody w dwóch trzecich systemu raf.

Zrozumienie bielenia koralowców

Aby zrozumieć powagę tych zdarzeń, ważne jest zrozumienie, co pociąga za sobą bielenie korali. Rafy koralowe składają się z miliardów polipów koralowych - żywych istot, które zależą od symbiotycznego związku z organizmami przypominającymi glony, zwanymi zooxanthellae. Zooxantelle są chronione przez twardą zewnętrzną skorupę polipów koralowców, a z kolei zapewniają rafie składniki odżywcze i tlen wytwarzany w procesie fotosyntezy. Zooxanthellae również nadają koralowi jaskrawą barwę. Kiedy korale ulegają zestresowaniu, usuwają zooxantelle, nadając im bielony biały wygląd.

Najczęstszą przyczyną stresu koralowców jest wzrost temperatury wody. Bielone koralowce nie są martwym koralem - jeśli warunki, które spowodowały stres, są odwrócone, zooxantelle mogą powrócić, a polipy mogą odzyskać. Jednakże, jeśli warunki będą się utrzymywać, polipy pozostaną podatne na choroby i nie będą w stanie skutecznie rosnąć ani rozmnażać się. Przeżycie długoterminowe jest niemożliwe, a jeśli polipy umrą, szanse na powrót rafy są podobnie niskie.

Efekty dwugodzinnych wydarzeń związanych z bieleniem zostały spotęgowane przez Cyclone Debbie, która wyrządziła znaczne szkody Wielkiej Rafie Koralowej i wybrzeżu Queensland wcześniej w 2017 roku.

Jak doszło do powstania obrażeń

Główną przyczyną wybielania koralowców na Wielkiej Rafie Koralowej jest globalne ocieplenie. Gazy cieplarniane emitowane przez spalanie paliw kopalnych (zarówno w Australii, jak i na całym świecie) gromadzą się od zarania rewolucji przemysłowej. Gazy te powodują, że ciepło generowane przez słońce zostaje uwięzione w atmosferze Ziemi, podnosząc temperaturę zarówno na lądzie, jak iw oceanach na całym świecie. Wraz ze wzrostem temperatury, polipy koralowe, takie jak te, które tworzą Wielką Rafę Koralową, stają się coraz bardziej zestresowane, co ostatecznie powoduje, że wypędzają swoje zooxantelle.

Zmiana klimatu jest również odpowiedzialna za zmianę wzorców pogodowych. W następstwie Cyclone Debbie naukowcy przepowiedzieli, że Morze Koralowe będzie miało mniej cyklonów w nadchodzących latach - ale te, które występują, będą miały znacznie większą wartość.

Szkody wyrządzone już zagrożonym rafom w tym obszarze mogą zatem ulec pogorszeniu proporcjonalnie.

W Australii działalność rolnicza i przemysłowa na wybrzeżu Queensland również w dużym stopniu przyczynia się do spadku rafy. Osad wypłukiwany do oceanu z gospodarstw na kontynencie dusi polipy koralowców i zapobiega dostawaniu się światła słonecznego potrzebnego do fotosyntezy do zooxanthellae. Składniki odżywcze zawarte w osadach powodują zakłócenia równowagi chemicznej w wodzie, czasem wywołując szkodliwe zakwity glonów. Podobnie, ekspansja przemysłowa wzdłuż linii brzegowej spowodowała znaczne zakłócenia dna morskiego w wyniku projektów pogłębiania na dużą skalę.

Przełowienie stanowi kolejne poważne zagrożenie dla przyszłego zdrowia Wielkiej Rafy Koralowej. W 2016 r. Ellen McArthur Foundation poinformowała, że ​​jeśli obecne trendy w zakresie rybołówstwa nie ulegną radykalnej zmianie, do 2050 r. Na światowych oceanach będzie więcej plastiku niż ryb. W rezultacie niszczy się delikatną równowagę, w której rafy koralowe zależą od ich przetrwania. Na Wielkiej Rafie Koralowej szkodliwe skutki przełowienia potwierdzają wielokrotne wybuchy rozgwiazdy z korony cierniowej. Gatunek ten wymknął się spod kontroli w wyniku zdziesiątkowania naturalnych drapieżników, w tym gigantycznego ślimaka trytonowego i słodkiej ryby cesarskiej.

Zjada polipy koralowe i może niszczyć duże obszary rafy, jeśli ich liczba nie jest kontrolowana.

Przyszłość: czy można ją uratować?

Realistycznie, perspektywy Wielkiej Rafy Koralowej są słabe - tak bardzo, że w 2016 r. Magazyn Outside opublikował "nekrolog" dla systemu raf, który szybko stał się wirusowy. Jednakże, podczas gdy Wielka Rafa Koralowa jest z pewnością chora, nie jest jeszcze terminalna. W 2015 r. Rząd Australii opublikował długoterminowy plan zrównoważonego rozwoju Reef 2050, mający na celu poprawę zdrowia rafy w celu ratowania jej statusu jako światowego dziedzictwa UNESCO. W planie odnotowano pewne postępy - w tym zakaz wydobywania urobku z obszaru światowego dziedzictwa oraz zmniejszenie ilości pestycydów w spływach rolniczych o 28%.

Mając to na uwadze, Australia opiera się głównie na wydobyciu węgla i eksporcie, a jego rząd jest notorycznie niedbały, jeśli chodzi o kwestie środowiskowe. Wydarzenia związane z bieleniem w latach 2016 i 2017 poważnie osłabiły zdolność Planu ZrównowaŜonego Rozwoju do osiągnięcia celów. Na poziomie międzynarodowym decyzja administracji Trumpa o wycofaniu się z Porozumienia Paryskiego jest przez wielu dowodem, że emisje globalne nigdy nie zostaną zredukowane na tyle, by zaobserwować znaczący spadek światowych temperatur morza.

Z drugiej strony, każdy inny naród (z wyjątkiem Syrii i Nikaragui) podpisał porozumienie, więc być może istnieje nadzieja, że ​​skutki zmiany klimatu mogą zostać odwrócone, a przynajmniej złagodzone.

Dolna linia

Mając to wszystko na uwadze, czy warto jechać na Wielką Rafę Koralową? Cóż, to zależy. Jeśli system raf jest jedynym powodem wizyty w Australii, to nie, prawdopodobnie nie. Nurkowanie z akwalungiem i nurkowanie z rurką jest o wiele bardziej satysfakcjonujące - zamiast tego spoglądaj w odległe obszary, takie jak wschodnia Indonezja, Filipiny i Mikronezja.

Jednakże, jeśli podróżujesz do Australii z innych powodów, zdecydowanie są pewne obszary Wielkiej Rafy Koralowej, które wciąż warto sprawdzić. Najbardziej wysunięta na południe trzecia część systemu raf jest nadal stosunkowo nienaruszona, a obszary na południe od Townsville uciekają przed najgorszym z ostatnich wydarzeń związanych z wybielaniem. W rzeczywistości, badania przeprowadzone przez Australian Institute of Marine Science pokazują, że korale z południowego sektora są niezwykle odporne. Pomimo zwiększonych czynników stresowych ostatniej dekady, pokrycie korala rzeczywiście poprawiło się w tym obszarze.

Kolejnym dobrym powodem do odwiedzenia jest fakt, że dochody generowane przez przemysł turystyczny Wielkiej Rafy Koralowej stanowią główne uzasadnienie dla bieżących działań ochronnych. Jeśli porzucimy system raf w jego najciemniejszej godzinie, jak możemy mieć nadzieję na zmartwychwstanie?