Potężne i pozytywne efekty naszych umysłów na wodzie
Niektórzy ludzie kochają ocean. Niektórzy się tego boją. Uwielbiam to, nienawidzę go, boję się go, szanuję, czuję do niego niechęć, pielęgnuję go, nienawidzę i często przeklinam. Wydobywa z siebie to, co najlepsze, a czasem najgorsze.
- ROZ SAVAGE
Poza naszym ewolucyjnym powiązaniem z wodą ludzie mają głębokie emocjonalne więzi z byciem w jego obecności. Woda nas zachwyca i inspiruje (Pablo Neruda: "Potrzebuję morza, ponieważ mnie uczy").
Pociesza nas i nas onieśmiela (Vincent van Gogh: "Rybacy wiedzą, że morze jest niebezpieczne, a burza straszna, ale nigdy nie znaleźli tych zagrożeń z wystarczającego powodu, aby pozostać na lądzie"). Stwarza uczucie podziwu, spokoju i radości (The Beach Boys: "Złap falę, a ty siedzisz na szczycie świata"). Ale prawie we wszystkich przypadkach, gdy ludzie myślą o wodzie - lub słyszą wodę, widzą wodę, lub dostają się do wody, nawet smakują i wąchają wodę - coś czują. Te "instynktowne i emocjonalne reakcje. . . występują oddzielnie od odpowiedzi racjonalnych i poznawczych "- napisał Steven C. Bourassa, profesor urbanistyki, w przełomowym artykule z 1990 roku pt." Środowisko i zachowanie " . Te emocjonalne reakcje na nasze środowisko wynikają z najstarszych części naszego mózgu, a tak naprawdę mogą pojawić się zanim pojawi się jakakolwiek reakcja poznawcza. Aby zrozumieć nasz stosunek do środowiska, musimy zrozumieć zarówno nasze interakcje poznawcze i emocjonalne z nim.
Ma to dla mnie sens, ponieważ zawsze pociągały mnie opowieści i nauka o tym, dlaczego kochamy wodę. Jednak jako doktorant studiujący biologię ewolucyjną, ekologiczną przyrodę i ekonomikę środowiska, gdy próbowałem przeniknąć emocje do mojej rozprawy o związku między ekosystemami żółwia morskiego i społecznościami nadbrzeżnymi, dowiedziałem się, że akademicy mają mało miejsca na uczucia jakiegokolwiek rodzaju.
"Zachowaj ten niewyraźny materiał poza nauką, młody człowieku" - radzili mi moi doradcy. Emocja nie była racjonalna. To nie było mierzalne. To nie była nauka.
Mów o "zmianie morza": dziś neuronaukowcy kognitywni zaczęli rozumieć, w jaki sposób nasze emocje napędzają praktycznie każdą decyzję, którą podejmujemy, od naszego porannego wyboru zbóż, do tego, kogo siedzimy obok na przyjęciu, do tego, jak wzrok, zapach i dźwięk wpływać na nasz nastrój. Dziś jesteśmy na czele fali neuronauki, która stara się odkryć biologiczne podstawy wszystkiego, od naszych politycznych wyborów po nasze preferencje kolorystyczne. Używają narzędzi takich jak EEG, MRI i fMRI do obserwacji mózgu w muzyce, mózgu i sztuce, chemii uprzedzeń, miłości i medytacji i innych. Codziennie ci nowi naukowcy odkrywają, dlaczego ludzie współdziałają ze światem w sposób, w jaki robimy. I kilku z nich zaczyna teraz badać procesy mózgu, które leżą u podstaw naszego połączenia z wodą. Te badania mają na celu nie tylko zaspokojenie jakiejś intelektualnej ciekawości. Badanie naszej miłości do wody ma znaczące, rzeczywiste zastosowania - dla zdrowia, podróży, nieruchomości, kreatywności, rozwoju dzieciństwa, planowania urbanistycznego, leczenia uzależnień i urazów, ochrony, biznesu, polityki, religii, architektury i innych .
Przede wszystkim może to doprowadzić do głębszego zrozumienia tego, kim jesteśmy i jak nasze umysły i emocje kształtowane są przez naszą interakcję z najbardziej rozpowszechnioną substancją na naszej planecie.
Podróż w poszukiwaniu ludzi i naukowców, którzy chcieli zbadać te pytania, zabrała mnie z habitatów żółwi morskich na wybrzeżu Baja California, do sal lekcyjnych w Stanford, Harvard i University of Exeter w Wielka Brytania, aby surfować, łowić ryby i brać udział w obozach kajakowych dla weteranów PTSD w Teksasie i Kalifornii, do jezior i rzek, a nawet basenów na całym świecie. I wszędzie, dokąd się udawałem, nawet na samolotach łączących te lokalizacje, ludzie dzielili się swoimi opowieściami o wodzie. Ich oczy błyszczały, gdy opisywały pierwszy raz, kiedy odwiedzały jezioro, biegły przez zraszacz na podwórku, łapały żółwia lub żabę w strumieniu, trzymały wędkę lub chodzili wzdłuż brzegu z rodzicem, chłopakiem lub dziewczyną. .
Uwierzyłem, że takie historie są kluczowe dla nauki, ponieważ pomagają nam zrozumieć fakty i umieścić je w kontekście, który możemy zrozumieć. Czas zrzucić stare koncepcje rozdziału emocji od nauki - dla siebie i naszej przyszłości. Tak jak rzeki łączą się w drodze do oceanu, aby zrozumieć Niebieski umysł, musimy zebrać razem oddzielne strumienie: analizę i uczucia; radość i eksperymentowanie; głowa i serce.
Tohono O'odham (co oznacza "ludzie pustyni") to rdzenni Amerykanie, którzy mieszkają głównie na pustyni Sonora w południowo-wschodniej Arizonie i północno-zachodnim Meksyku. Kiedy byłem studentem na Uniwersytecie Arizony, brałem młode nastolatki z Tohono O'odham Nation przez granicę do Morza Corteza (Zatoki Kalifornijskiej). Wielu z nich nigdy wcześniej nie widziało oceanu, a większość była zupełnie nieprzygotowana na to doświadczenie, zarówno pod względem emocjonalnym, jak i pod względem posiadania odpowiedniego sprzętu. Podczas jednej wyprawy kilku dzieci nie przyniosło kąpielówek ani szortów - po prostu nie posiadały żadnego. Więc wszyscy usiedliśmy na plaży obok basenów pływowych w Puerto Peñasco, wyciągnąłem nóż, a my wszyscy odcięliśmy nogi od naszych spodni, natychmiast i tam.
Gdy znaleźliśmy się w płytkiej wodzie, włożyliśmy maski i fajki (przynieśliśmy wystarczająco dużo dla wszystkich), mieliśmy szybką lekcję, jak oddychać przez fajkę, a potem wyruszyliśmy, aby się rozejrzeć. Po jakimś czasie zapytałem jednego młodego człowieka, jak to się dzieje. "Nic nie widzę" - powiedział. Okazuje się, że zamykał oczy pod wodą. Powiedziałem mu, że może bezpiecznie otworzyć oczy, mimo że jego głowa znajduje się pod powierzchnią. Odłożył twarz i zaczął się rozglądać. Nagle podskoczył, zdjął maskę i zaczął krzyczeć o wszystkich rybach. Śmiał się i płakał jednocześnie, gdy krzyczał: "Moja planeta jest piękna!" Potem włożył maskę z powrotem na oczy, włożył głowę z powrotem do wody i przez godzinę nie odzywał się.
Moje wspomnienie tego dnia, wszystko na ten temat, jest krystalicznie czyste. Nie wiem na pewno, ale założę się, że to także dla niego. Nasza miłość do wody zrobiła na nas niezatarty ślad. Jego pierwszy raz na oceanie poczułem się jak w moim życiu.
Dr Wallace J. Nichols jest naukowcem, odkrywcą, twórcą ruchów, przedsiębiorcą, a także tatą. Jest autorem bestsellerowej książki "Niebieski umysł" i ma misję ponownego połączenia ludzi z dzikimi wodami.