Wrestler Mick Foley wyskakuje z wioski Świętego Mikołaja

Park rozrywki New Hampshire Rekindles Holiday Spirit

[Zauważ, że ten artykuł został opublikowany po raz pierwszy w 2003 roku, kiedy Mick Foley wciąż aktywnie się borykał, a jego dzieci były młodsze].

Jako jego alter ego Cactus Jack, Mankind i Dude Love, Mick Foley jest legendą pro wrestlingu. Występ Wrestlinga może być bardziej pompatyczny niż okolicznościowy, ale jego brutalny styl zaowocował śmiercionośnymi aktami niemal obłędu, gradem złamanych kości i niektórymi najgwałtowszymi meczami sportowej rozrywki.

Ciekawa nauka kontrastów, bojowy walczący ma słabość do Świąt. Foley ozdabia swój dom na święta i słucha kolęd - przez cały rok. Pielgrzymuje tak często, jak to możliwe do Wioski Świętego Mikołaja .

Jak wielu pokolenia wyżu demograficznego, którzy na nowo odkryli uroczy, o tematyce bożonarodzeniowej park położony w majestatycznych Białych Górach New Hampshire, Foley jako pierwszy odwiedził tę atrakcję. Teraz jego dzieci uwielbiają Wioskę Świętego Mikołaja, podczas gdy bogata w park patyna nostalgii wysyła go w podróż do niewinności dzieciństwa.

Wizyta poza sezonem

Foley pamięta, z żywymi szczegółami, wizyty w parku na początku lat sześćdziesiątych. Miał pięć lat, gdy jego rodzina go zabrała, ale wspomnienia, wraz ze zdjęciami na ścianach rodziców, przetrwały. Po występie na wrestlingu w Maine, Foley powrócił do Wioski Świętego Mikołaja z żoną i dwójką małych dzieci i uderzyło ją, jak dobrze zachował się i urzekał.

W parku znajduje się wiele atrakcji tematycznych, w tym jednotorowe samochody, które wyglądają jak latające sanie i karuzela z reniferami zamiast koni. Foley mówi, że jego ulubionym jest jazda z Yule Log Flume. Tereny są nieskazitelne, personel jest przystojny, wszystko jest w rozsądnej cenie, a jego nostalgiczna aura jest niemal namacalna.

Kiedy kilka miesięcy później Foley zaprowadził go do Nowej Anglii, postanowił wrócić na solową wycieczkę do Wioski Świętego Mikołaja. Ponieważ był to środek zimy, jednak park był zamknięty na sezon. Z kaprysu napisał do właścicieli drugiej generacji, Elaine i Mike'a Gainera, i zapytał, czy pozwolą mu chodzić po zamkniętym parku. "Moja żona myślała, że ​​oszalałem" - śmieje się Foley - "ale Gainerzy byli wspaniali i od tego czasu nawiązałem z nimi przyjaźń".

On jest niegrzeczny i miły

"Mamy wielu lojalnych fanów", mówi Elaine Gainer, "ale nikt poza Mick'em nie przyjechał tu, by wędrować po poza sezonem." Deklarując zapasy "pohukiwania", mówi, że nie śledzi tego sportu i nigdy nie słyszała o Foley, zanim złożył nietypową prośbę. Jej doświadczony syn Smackdown doprowadził ją do prędkości. "Opierając się na jego bohaterach wrestlingowych, nie wiedzieliśmy, kto będzie za maską" - mówi Gainer. "Ale okazuje się, że jest łagodnym, miłym, przyziemnym rodzinnym człowiekiem".

Cóż, tak przyziemnie, jak facet, który robi obrzydliwe strzały w głowę, wraca na matę wypełnioną pinezkami, a jego twarz może być zakrwawiona, nie do poznania.

Dlaczego więc mężczyzna, który byłby idolem Jimmy'ego "Superfly" Snuka, który chciał wzbudzić ryk tłumu, popędził się z niewiarygodnym oddaniem i odniósł sukces poza swoimi najśmielszymi marzeniami w obozie, pełen chaosu świat zapaśniczy szuka uroków wioski Świętego Mikołaja ?

"To dla mnie podstawa, to szansa na ucieczkę i ponowne stanie się dzieckiem", mówi Foley, potwierdzając dziwne sprzeczne pasje, które go napędzają. "Nie chcę mieszkać w wielkim, przerażającym świecie pro wrestlingu przez cały czas."

Wieści o komforcie

Czasami podróżujemy, aby odkrywać nowe miejsca, ludzi i doświadczenia. Innym razem cieszymy się z powrotu do znajomych. Jest to podróżny odpowiednik komfortowego jedzenia. Wioska Świętego Mikołaja z roku 1953 oferuje Foleyowi i jego współczesnym szansę na powrót na wyidealizowane, rodzinne wakacje Curriera i Ivesa.

"To jak powrót do domu" - mówi Gainer. Podczas gdy park zawsze dodaje nowe atrakcje i utrzymuje świeżość, dodaje, że bardzo starannie chroni starsze utwory. "Dla ludzi takich jak Mick, którzy romantycznie opowiadają o swoim dzieciństwie, ważne jest, aby dać im możliwość powspominania".

To część mistycznej tradycji yin-yang klasycznych parków rozrywki. Świętują nowy, odważny, nowy świat dzięki najnowszym, największym emocjom, ale zapewniają komfort dzięki karuzelom, drewnianym kolejek i innym żywym elementom historii. Dodaj do tego ciepły blask świątecznego motywu, a Wioska Świętego Mikołaja szarpie serca gości na dwóch frontach. "Wiele emocji wiąże się z parkami rozrywki i świętami Bożego Narodzenia" - mówi Gainer. "Oferujemy podwójny whammy."

Boże Narodzenie i mity zapaśnicze

Pomimo widocznych różnic, Foley widzi paralele między świętami Bożego Narodzenia, parkami rozrywki i zapasami. "Myślę, że wielu dorosłych lubi wrestling, ponieważ mają miłe wspomnienia z oglądania go jako dziecko, jak w Santa's Village, to sprowadza ich z powrotem do miejsca niewinności."

Świąteczne mity i gry pasyjne zapaśnicze wymagają zawieszenia wiary. Jeszcze kilka lat temu przemysł zapaśniczy starannie chronił swoje wcześniejsze praktyki. Dziś publiczność jest na pozór - to jak uznanie, że nie ma Świętego Mikołaja - ale sport pozostaje szalenie popularny. Foley pokonał oldskulową mentalność zapaśników i nową postawę. Ze względu na show, poświęcił swoje ciało w niesamowitych przejawach atletyzmu i skandalu. Foley nawet stracił część ucha w jednym niesławnym meczu.

Dziwaczny park rozrywki, Foley mówi, że uwielbia jeździć na światowej klasy kolejek górskich, ale krzyczący fani wpadają mu w twarz i prawie uniemożliwiają poruszanie się po parkach. Skromna wioska Świętego Mikołaja, w której goście na ogół zapewniają mu prywatność, jest bezpieczną przystanią Foleya.

Foley planuje nadal odwiedzać wioskę Świętego Mikołaja, ale martwi się, że jego dzieci wyrosną z parku. "To był smutny dzień, kiedy moje dzieci powiedziały mi, że podobają im się w Hersheypark lepiej niż wioska Świętego Mikołaja", mówi z chichotem, ale dodaje, że park o tematyce świątecznej powrócił na pierwsze miejsce podczas kolejnej podróży rodzinnej. "Mam nadzieję, że rozwijają ten sam rodzaj miłości (dla Wioski Świętego Mikołaja)" - mówi. "Moja żona i ja liczymy, że pewnego dnia uda się tam jako dziadkowie."