Dzień Świętego Marcina w Irlandii - kiedy twoja gęś jest gotowana

Irlandzkich legend i tradycji na święcie paneuropejskich świętych

Dzień Świętego Marcina - to święto rzymskiego żołnierza, który dzielił swój płaszcz z ubogim na drodze. A w tym samym czasie święto świętego Marcina, które również było nazywane Martinmas, oznacza, że ​​to zasłony dla wielu gęsi. Ale jak żywa jest tradycja świętego Marcina w Irlandii w połowie listopada? Niemcy na przykład zawsze będą kojarzyli Dzień Świętego Marcina z dziećmi paradującymi latarniami w mieście ...

ale w Irlandii tradycja była zupełnie inna Tu 11 listopada (a może 10 w Saint Martin's Eve) doszło do rytualnej rzezi i dokonano ofiary krwi, na szczęście nie ludzkiej. I głównie ze względów praktycznych, ale także zawierających elementy praktyki pogańskiej. Choć ta tradycja nie jest obecnie bardzo rozpowszechniona, spójrzmy na Martinmas w Irlandii ...

Święty Marcin - historia w tle

Dzień Świętego Marcina, znany również jako Święto świętego Marcina, Martlemass lub Martinmas, odbywa się na pamiątkę Martina z Tours we Francji, zwanego również Martin le Miséricordieux, człowiek z sumieniem. Ma długą, ogólnoeuropejską tradycję biesiadowania i jedzenia, w czasach, gdy rok rolniczy już się skończył. Około 11 listopada została wysadzona pszenica jesienna, pobrano zapasy i zbadano inwentarz żywy. Był to także czas, kiedy dni stały się naprawdę ciemne - jak opowiada stara ballada Życia Studni Ushera, która wspomina "Martinmas, kiedy noce były długie i ciemne".

Martin of Tours był pierwotnie rzymskim żołnierzem, urodzonym w tym, co obecnie znamy jako Węgry w pierwszej połowie IV wieku. Chociaż wykazywał zainteresowanie chrześcijaństwem nawet w młodości, został ochrzczony tylko jako dorosły, a później wybrał życie pustelnika i mnicha. Znany jako miły człowiek prowadzący proste życie, był około 371 uznany za biskupa Tours .

Zmarł w 397.

Jedyną legendą, o której prawie wszyscy wiedzą o świętym Marcinie, jest to, że przecina płaszcz w pół w mroźną noc, dzieląc go żebrakiem. Dla tego losowego aktu dobroci został uznany przez samego Jezusa za świętego, jak mówią legendy - niektórzy twierdzili nawet, że Jezus był żebrakiem, krążył wokół ciemnych zaułków w poszukiwaniu świętych mężów. Wiele przedstawień św. Marcina (bardzo popularny motyw w cywilnym heraldyce na katolickich obszarach Europy) pokazuje go w akcie obcięcia i dzielenia się płaszczem. Inna legenda wiąże Martina z gęsi - ponieważ kiedy miał zostać biskupem, ukrył się w małym schronie na farmie ... niestety niepokojąc niektóre gęsi, które natychmiast i głośno ogłosiły jego obecność. Nie było uciec od jego boskiego powołania.

Święty Marcin jako patron i znacznik kalendarza

Obecnie świętego Marcina przypomina się głównie o jego miłości (np. Płaszcz) i jego życzliwości wobec innych ludzi, w szczególności dzieci. Stał się patronem biednych i alkoholików (w obu przypadkach uważanych za pomocnych na drodze do wyzdrowienia), kawalerii i jeźdźców (z racji swojej codziennej pracy), koni w ogóle, gęsi, karczmarzy i winiarzy. Jest również uważany za patrona Francji i Papieskich Gwardii Szwajcarskich

Święto Martinmasów było najpierw obchodzone we Francji, a następnie rozprzestrzeniane głównie na wschód przez Niemcy i Skandynawię, a następnie w końcu na Europę Wschodnią. Uważany jest za paneuropejskiego świętego i "pomost" między Wschodem a Zachodem.

Jako znacznik kalendarza, Dzień Świętego Marcina oznacza koniec roku rolniczego i końcowe zbiory roku. Zaczęły się ciężkie czasy ... i w średniowieczu poszczący dzień rozpoczął się 12 listopada, trwający przez czterdzieści dni i znany jako "Quadragesima Sancti Martini". Ludzie jedli i pili po raz ostatni przed postem.

Było to ułatwione dzięki przygotowaniom rolniczym na zimę - większość zwierząt oceniano pod kątem ich szans na przeżycie i przyszłej przydatności, tych, którzy nie zrobili oceny zabitych i mięsa zachowanego. Więc jedzenie było dostępne w obfitości w tym czasie - podobnie jak w Celtic Samhain .

Gęsi zostały również dobrze tuczone, co doprowadziło do hurtowego uboju gatunków i tradycyjnej gęsi św. Marcina w piekarniku.

W (średniowiecznym) kalendarzu gospodarczym Dzień Świętego Marcina oznaczał koniec jesieni. Kobiety zaczęły pracować w domu, a mężczyźni opuszczali pole dla lasów. Był to także czas, kiedy nowe kontrakty na prace rolnicze i podobne zostały zamknięte.

Bardzo częste zaklęcie kilku słonecznych dni po pierwszych przymrozkach stało się również znane jako "Lato Świętego Marcina".

Dzień Świętego Marcina w Irlandii

Nie ma bezpośredniego związku między Irlandią a węgiersko-francuskim świętym, ale wioska i okoliczna parafia Desertmartin w hrabstwie Derry bierze swoją nazwę bezpośrednio od niego. Saint Columba (lub Colmcille) podobno odwiedził ten obszar w VI wieku i założył kościół w toku. Pierwotnie miało to być rekolekcje i nazwane na cześć świętego Marcina, czerpiąc z tradycji świętego będącego pustelnikiem. Irlandzki "Díseart Mhartain" dosłownie tłumaczy się jako "Martin's Retreat", "pustynia" nowoczesnej nazwy jest wersją zanglicynizowaną.

Dawniej irlandzkie uroczystości rozpoczęły się w wigilię Dnia Świętego Marcina, nawiązując do celtyckiej tradycji, że dzień zaczął się od zachodu słońca ( porównajcie z Halloween, jeśli chcecie ). A główne wydarzenie rytualne świętego Marcina z pewnością odzwierciedlało pogańskie tradycje - ofiarę koguta lub gęsi, której pozwolono się wykrwawić. Zwierzę mogło być pierwotnie ścięte, a następnie noszone w domu, krew tryskała i zakrywała wyznaczone "cztery rogi" mieszkania. W późniejszych dniach krew była zbierana w misce, a następnie wykorzystywana do konsekrowania budynku. Potem ... czas piekarnika!

W Irlandii panuje powszechne przekonanie, że żadne koło nie powinno się włączyć w Dzień Świętego Marcina, ponieważ (zgodnie z historią) Martin został zamęczony, gdy został wrzucony do młyńskiego potoku i zabity przez młyńskie koło. Jakoby ta opowieść mogła być ... Święty Marcin nie był męczennikiem, a pierwszych świętych jednym z niewielu, którzy po prostu umierają ze starości.

Legenda hrabstwa Wexford odnosi się do tego, że flota rybacka wyszła na jeden dzień świętego Marcina, kiedy obserwowano świętego, idącego falami w kierunku łodzi. Następnie, pomimo dobrej pogody i warunków łowienia, polecił im, aby jak najszybciej zawinęli do portu. Wszyscy rybacy, którzy zignorowali ostrzeżenie świętego, utonęli podczas dziwacznej, popołudniowej burzy. Tradycyjnie rybacy z Wexford nie wyjdą na morze w dzień Świętego Marcina.