Najwolniejsze miejsce na Islandii

Posłuchaj, jak ktoś mówi, że jedzie na Islandię, i możesz prawie założyć, że zatrzymują się w Reykjaviku - największym mieście w kraju, z łatwym dostępem do dziennych wycieczek do malowniczych atrakcji przyrodniczych i setek sklepów turystycznych, z którymi można się spotkać. Rzadziej usłyszysz o tym, jak ktoś pokonuje obwodnicę, która tworzy kompletny, 828 milowy obwód wokół wybrzeża kraju. Ale rzadko spotkasz kogoś, kto leci prosto na lot łączący do regionu Wschodniej Islandii, która leży na północny wschód od Reykjaviku i jest domem dla około 15 000 mieszkańców, którzy dzielą ponad 8700 mil kwadratowych ziemi.



Zdalne położenie regionu nie jest jednak jedyną rzeczą, która spowalnia rozwój turystyki na Islandii. Prawda jest taka, że ​​mieszkańcy Wschodniej Islandii poświęcają swój czas, aby dokładnie rozważyć, w jaki sposób chcieliby zaprezentować swój dom światu, proces widoczny w całym regionie, jego atrakcjach, miejscach docelowych i procesach.

Prawdopodobnym liderem tego, co można uznać za ruch "powolny" na wschodzie Islandii, jest Djupivogur, małe nadmorskie miasteczko we wschodnich Fiordy, które w 2013 r. Stało się oficjalnie wyznaczonym "Cittaslow". Cittaslow - włoski ruch skupiał się na powolnym jedzeniu i życiu - palach Miasta na całym świecie z mniej niż 50 000 mieszkańców, aby spełnić pewien procent określonych kryteriów, takich jak zachęcanie do kompostowania w domu, zapewnienie łatwo dostępnych publicznych toalet i zachowanie zabytków, aby uzyskać certyfikat w ramach ruchu.

W Djupivogur przekłada się to na wspieranie lokalnych producentów, dostarczanie obfitych usług dla lokalnych rodziców, edukowanie młodzieży o lokalnej historii i przyrodzie oraz przemyślane wykorzystanie przestrzeni publicznej.

"Krótko mówiąc, chodzi o to, aby czuć się komfortowo na własnej skórze, próbując spowolnić proces globalizacji" - powiedział Gauti Jóhannesson, Kierownik Dzielnicy Djupivogur. "Na zewnątrz w wiosce nie ma globalnych znaków towarowych, takich jak Coca Cola czy coś podobnego - staramy się ograniczyć to do minimum".

Miasto było świadkiem, że samo oznaczenie było trochę pociągające.

"Myślę, że to ideologia, do której wielu ludzi może się odnosić" - powiedział Jóhannesson. "Myślę, że wyjątkowość jest tym, czego ludzie szukają. Chcesz być w stanie poczuć, że naprawdę jesteś gdzie indziej niż w swoim rodzinnym mieście. "

Ale Jóhannesson podkreśla, że ​​udział Djupivogur w Cittaslow nie jest narzędziem marketingowym dla turystyki, a w rzeczywistości ustanawia surowe bariery dla wielu działań, które mogą szkodzić środowisku lub społeczności. "Cittaslow jest przede wszystkim ukierunkowany na ludzi żyjących w społecznościach, które są członkami Cittaslow, a turystyka idzie po tym," powiedział Jóhannesson. "Mieliśmy biuro podróży zainteresowane wycieczkami ATV po plaży. Powiedzieliśmy nie. Mieliśmy linie wycieczkowe pytające, czy mogą zabrać własne łodzie na wyspę Papey. A odpowiedź brzmiała "nie".

Następnie na liście projektów w Djupivogur? Sprawy mogą przyspieszać, by sprostać boomowi turystycznemu w całej Islandii, ale Djupivogur będzie tylko coraz wolniej. Pojedyncza pompa gazu w centrum miasta jest wyprowadzana poza centrum uwagi, podobnie jak parkingi używane głównie przez turystów. "Chodzi o to, abyśmy wyprowadzili samochody z centrum miasta, więc nadal możemy utrzymywać ideę, że mieszkamy w małej wiosce rybackiej na wybrzeżu w Islandii" - powiedział Jóhannesson.

"Kiedyś wszyscy chcieli, żeby pompy (gazowe) znajdowały się w wiosce, aby przyciągnąć ruch uliczny - tego nie szukamy ... Chcielibyśmy mieć coś, co ludzie mogliby zobaczyć lub zrobić, co czyni ich chcą przyjechać do wioski na tych warunkach. "

Zaufanie i zaangażowanie Djupivogur w "powolny" styl życia rozpierają inne atrakcje w całym regionie. Gospodarstwo Modir Jord w pobliskim Vallanes jest jednym z niewielu gospodarstw ekologicznych na Islandii. Zespół mężów i żon Eymundur Magnússon i Eygló Björk Ólafsdóttir koncentrują się głównie na uprawie jęczmienia - ziarna, które niegdyś hodowano w kraju, ale ostatnio prawie zniknęło z islandzkiego menu. Teren jest poprzecinany szlakami pieszymi i narciarskimi i znajduje się tu urokliwy kościół - islandzka specjalność - ale prawdziwa uczta tutaj cieszy się posiłkiem w pierwszym domu w kraju wykonanym całkowicie z lokalnego islandzkiego drewna (oczywiście z samej farmy).



Ólafsdóttir w przytulnej drewnianej chacie serwuje rustykalne obiady ze świeżego (lub świeżego w gospodarstwie, świeżego sfermentowanego) produktu na obrazach, które idealnie pasują do stołu. W tle pali się piec opalany drewnem, a za oknami sięgającymi od sufitu do podłogi spływa przyjemnie śnieg. Ten pośpiech, aby dostać się do następnego celu, wyparowuje nad zupą buraczaną, chlebem jęczmiennym i kiszoną kapustą.

Dalszy śródlądowy Vallanes, filmowiec Denni Karlsson i historyk Arna Björg Bjarnadóttir otworzył niedawno Wilderness Center, historyczny dom na skraju islandzkich wyżyn, który również pokazuje "wolny" styl życia w regionie. "Autentyczność, przygoda i szacunek dla natury są naszymi słowami kluczowymi" - powiedział Karlsson o zobowiązaniu się pary do przyjęcia i zaprezentowania "powolnego" ruchu odwiedzającym. Zespół mężów i żon współpracował z organizacjami, takimi jak Narodowe Muzeum Islandii, Instytut Sztuki Islandii i Park Narodowy Vatnajökull, aby zapewnić dom z czterema sypialniami dla rodziny 14 rodzeństwa na początku XX wieku - byłby dokładnie przedstawiony do współczesnych odwiedzających.

"The Wilderness Center został zaprojektowany w taki sposób, aby goście musieli zaparkować swoje samochody trochę dalej od budynków" - powiedział Karlsson. "Kiedy przechodzisz przez stary drewniany most z parkingu, wchodzisz w przeszłość."

Utworzenie odrestaurowanego islandzkiego gospodarstwa zajęło pięć lat - szczegóły nieruchomości są skrupulatne i dostosowane do okresu, aż do kształtu gwoździ stosowanych do mocowania drewnianych desek do ścian w akademikach. Oryginalne rodzinne rzeczy nadal dostarczają domu i nowo utworzoną islandzką ekspozycję historyczną, która przyciąga talenty i zainteresowania Karlssona i Bjarnadóttira do jednego pełnego, szczegółowego i artystycznego spojrzenia na magiczną historię kraju.

Lokalna rada ds. Turystyki zdaje sobie sprawę, że "powolny" styl życia w Wschodniej Islandii może być zakaźny. Historie regionu są starannie opracowywane przez grupę, gdy przygotowują się na powitanie napływu turystów, którzy przybyli już w inne miejsce w kraju. "Byliśmy świadkami, że inne regiony na Islandii nie miały czasu na przygotowanie" - powiedziała Maria Hjalmarsdottir, kierownik projektu w organizacji Promote East Iceland. "Bardzo ważne było dla nas dokładne przeanalizowanie własnego stylu życia w naszym regionie, aby przyciągnąć ludzi, którzy chcą tego doświadczyć."

Od 2014 roku Hjalmarsdottir pracuje metodycznie ze szwedzkim projektantem miejsc docelowych Danielem Byströmem, aby zebrać lokalne historie i atrakcje regionu i połączyć je z jedną silną, centralną narracją. "Pracujemy nad wytycznymi dotyczącymi tego, co robić, gdzie zjeść, jakiego rodzaju zakwaterowania szukać, jak również każdego stylu życia mieszka we wschodniej Islandii" - powiedział Hjalmarsdottir. "Chcemy ... jasnych wartości i miejsca, z którego ludzie mogą być dumni i łatwo rozmawiać o innych. Dzięki temu mamy łatwiejszy sposób realizacji naszych obietnic. "

"Celem jest, abyśmy byli wysokiej klasy miejscem docelowym zarówno do odwiedzania, jak i zamieszkania" - powiedział Hjalmarsdottir. To zobowiązanie do utrzymania lokalnej jakości życia przy jednoczesnym wspieraniu nowego przemysłu turystycznego podsumowuje powolny ruch Islandii Wschodniej. Region nie zmieni swojej tożsamości, aby zaspokoić nadchodzące tłumy. Lokalne firmy turystyczne nie oferują działań popularnych w innych częściach kraju, które jeszcze nie istnieją w stylu życia regionu. Wschodnia Islandia pozostanie wyjątkowym miejscem ... wartym zwalniania i ciągnięcia.