Pewnego pięknego majowego dnia powróciłem do mojego czarującego pokoju w Windham Hill Inn w West Townshend w stanie Vermont i opublikowałem tę aktualizację statusu na Facebooku:
Kim Knox Beckius będzie po niewłaściwej stronie małżeńskiej "która zawdzięcza" równanie przez bardzo długi czas po tym, co dzisiaj zrobiła.
Oczywiście, moi przyjaciele natychmiast chcieli soczystych szczegółów mojego przestępstwa. Po raz pierwszy w mojej 13-letniej karierze pisarki podróży musiałem zadzwonić do mojego męża, aby przyszedł i mnie uratować. Nie, nie rozbiłem samochodu ani nie zabrakło mi gazu. Nie, mój portfel nie został skradziony. Nie, nie byłem śmiertelnie chory.
Gdybym tylko nie pomyślał, że pójdę do stajni aukcyjnej w Vermont, zrobię świetną historię! Gdybym tylko nie podnosił mojego numeru zbyt wiele razy. Gdybym tylko nie wyobraził sobie komody trzymanej wysoko przed tłumem w Galerii aukcyjnej Townshend, mieszczącej się swobodnie w moim średnim sedanie.
Jak pewnie już się domyślacie, komoda, którą przypadkowo wygrałem w zbyt krótkiej walce licytacyjnej, nawet nie zbliżyła się do mojego samochodu. I w mgnieniu oka zmieniło się moje podejście do tematu, skupiając się na zabawie polegającej na obserwowaniu ferworze aukcji i podjęciu kilku drobnych okazji na: Jak nie być idiotą jak ja, gdy jesteś na aukcji dwie godziny drogi od domu.
"Co za sposób, by pochłonąć się pracą!" mój kolega About.com, przewodnik Cruises Linda Garrison, opublikował na Facebooku, próbując mnie pocieszyć. To prawda: ktoś musi popełniać błędy na drodze, aby nauczyć się ich unikać. Mam nadzieję, że wskazówki zawarte w tej fotowycieczce pomogą ci zdobyć niesamowite okazje w Galerii aukcyjnej Townshend ... bez obawy o zachowanie współmałżonka.
03 z 08
Wskazówka 1: obserwuj proces aukcji i rejestruj się tylko wtedy, gdy planujesz licytować
Kiedy przybyłem do tej wiejskiej stajni aukcyjnej w Townshend w stanie Vermont, w sobotę rano trwała już sprzedaż narzędzi na zewnątrz. Było wielu aktywnych kupujących i nie interesowałem się narzędziami, więc łatwo było uniknąć zmiecenia się w licytacji.
Mój plan polegał przede wszystkim na obserwacji i sprawdzeniu, jakie ceny przyniosły przedmioty wystawione na aukcję. Nic nie wiem o antykach, ale zawsze uwielbiałem aukcje i doszedłem do wniosku, że będzie to okazja, aby dowiedzieć się czegoś o kupowaniu mebli na aukcji, ponieważ mój mąż i ja byliśmy w trakcie zakupu przebudowanego domu z 1880 roku.
Pierwszy błąd, który popełniłem: rejestracja dla numeru licytującego. Chciałem być przygotowany na wszelki wypadek, gdybym zdecydował się licytować, ale gdy już masz w ręku wiosło aukcyjne, jesteś na śliskim zboczu pokus!
Galeria aukcyjna Vermont's Townshend zazwyczaj organizuje wystawy aukcji z podglądem aukcji w piątek po południu przed sprzedażą oraz we wczesnych godzinach porannych przed rozpoczęciem aukcji w sobotę. Ponieważ zatrzymałem się przy śniadaniu w Windham Hill Inn ... i spędziłem czas obserwując aukcję narzędzi na świeżym powietrzu ... Miałem tylko krótką okazję, by obejrzeć przedmioty, które będą gotowe do licytacji.
Nigdy nie oglądałem komody, którą kupiłem. Gdybym był mądry, fakt, że tak naprawdę nie zbadałem tego kawałka, ani nie zmierzyłem jego wymiarów, powinien sprawić, że bym się wahał. Następnym razem, gdy będę uczestniczyć w aukcji, zdecydowanie przyniosę taśmę.
Jednym z przedmiotów, który zobaczyłem podczas podglądu aukcji, było prymitywne drewniane narzędzie na środku tego obrazu. Nie wiedziałem, że była to antyczna szufelka z żurawiną, dopóki Kit Martin nie ogłosił przedmiotu i rozpoczął proces licytacji. Mógłbym być zainteresowany posiadaniem tego unikalnego antyka w Nowej Anglii, ale sprzedałem za 125 $ (plus 15% premii od kupującego), co wydawało się dość strome. Szukaj "antycznej żurawiny szufelki" w Internecie, a będziesz zaskoczony, aby zobaczyć cenę, jaką te rzadkie narzędzia z przeszłości może nakazać: jeden sprzedawca antyków ma gałkę żurawiny wymienione na 1.250,00 dolarów!
Zrobię więc trochę pracy domowej przed wzięciem udziału w kolejnej aukcji. Wadą lokalizacji południowej Vermont w tym domu aukcyjnym: nie miałem usługi w moim smartfonie Verizon, więc nie mogłem badać przedmiotów na miejscu, aby ustalić, jaka może być uczciwa cena.
"Naprawdę muszę szybko się sprzedać, mam tyle do sprzedania" - zaczął Martin, ale gdy licytacje nie dały rady, burknął: "To jest dzień kupującego, to na pewno." Jego coraz bardziej zrzędliwe uwagi były zbyt nie do powstrzymania, by nie zanotować:
"To półmisek za 10 dolców!"
"Czy jest tu coś, czego ktoś chce?" Poważnie, bo pójdę na ryby. "
"Po prostu zabierzemy te rzeczy do Bostonu. Anuluj wszystkie aukcje tutaj."
"Nie możesz nawet oddać wszystkiego, jestem zszokowany."
"Nie ma tu dzisiaj żadnych handlarzy antykami, nikogo tu nie ma: tylko osoby, które nie mają rodziny, do odwiedzenia!"
Mogłem uznać to przekomarzanie, ale zamiast tego czułem współczucie: niebezpieczne emocje na aukcji! A niektóre z licytujących ofert lądowania naprawdę wydawały się niewiarygodne. Kiedy ozdobny żelazny piec wyprodukowany w Troi w Nowym Jorku, sprzedany za 35 dolarów, Martin narzekał: "To jest kuchenka o wartości 300 dolarów w innym miejscu w kraju".
W odróżnieniu od niektórych domów aukcyjnych, które zapewniają uczestnikom katalog lub listę ofert dnia w kolejności, w której zostaną sprzedane na aukcji, Galeria Aukcji Townshend prowadziła tę sprzedaż w sposób losowy, a to utrudniało przewidywanie, kiedy przedmioty, które złapały moje oko zostanie przedstawione i do budżetu, ile licytować.
Patrzyłem, jak dębowy rock Arts & Crafts sprzedany za 50 $, antyczny wiklinowy fotel Bar Harbor przyniósł 40 dolarów, a wiktoriański ekran kominka przyniósł tylko 10 dolców. Wydałem pięć dolarów na skrzynkę na opał i upuściłem kolejne 45 dolarów na dwa oprawione w ramki wydruki, które wpadły mi w oko. Później kopnąłem się za nie licytowanie na dębowym stole pokera z filcowym blatem, który sprzedał za jedyne 30 $, ale byłem zadowolony, że zgiąłem się za 90 $ i pozwoliłem, by inny licytant zabrał do domu antyczne łóżko za 100 USD. Te, dowiedziałem się później, można kupić za znacznie mniej w serwisie eBay.
Aukcje odbywają się w szybkim tempie i nie ma gwarancji, że nie będziesz żałować decyzji od czasu do czasu. Ale kiedy zobaczysz coś, co lubisz - a cena jest odpowiednia - nie wahaj się skorzystać z oferty.
Była prawie godzina pierwsza, gdy zmęczony aukcjonista Kit Martin poprosił o otwarcie 50 USD na komodę, która wyglądała atrakcyjnie z daleka. Machnąłem wiosłem w geście wsparcia. Inny licytant wskoczył do walki i byłam pewna, że nie muszę się martwić, że zakończę pracę. Ponownie licytuję, odruchowo. Drugi licytujący odpadł. I wtedy zaczęły się moje małżeńskie problemy.
Więc, jak zły był mój mąż na temat nieoczekiwanej podróży do Vermont w niedzielny poranek? W rzeczywistości Bruce bardzo dobrze to zrozumiał. Zapewnił mnie, że to tylko kwestia czasu, zanim zrobi coś równie potwornego, a nawet wynik. I chociaż planował nadrobić zaległości w pracy, później powiedział mi, że odczuwał, że jego stres odpłynął w momencie, gdy przekroczył linię państwową stanu Vermont.
Moja siedmioletnia córka, która musiała towarzyszyć swojemu ojcu w podróży, była zachwycona, że wróci ze mną. Zatrzymaliśmy się w fabryce Grafton Village Cheese i przechowywaliśmy je w Brattleboro, a potem zatrzymaliśmy się, by sfotografować dwa zakryte mosty wzdłuż Trasy 30, w tym jeden, który chronił rój parzystokatołowych motyli. "Żegnajcie motyle: Nigdy cię nie zapomnę", powiedziała moja córka, gdy odwróciliśmy się od obłoków żółtych owadów i wiedziałem, że udało mi się zdobyć najlepszą ofertę aukcyjną.