Recenzja: "Nature and the American Vision" show w Muzeum Sztuki Milwaukee

Pod koniec zeszłego roku Muzeum Sztuki w Milwaukee odnowiło galerie, aby zaprosić jeszcze więcej pięknej, błękitnej, błękitnej rzeki jeziora Michigan w śnieżnobiały, biały budynek, którego projekt Quadracci Pavilion autorstwa Santiago Calatravy przyniósł tytuł "najlepszego projektu" magazynu TIME Magazine. 2001. Teraz w nowszych galeriach są ściany z oknami i można usiąść z kieliszkiem wina lub ślicznymi pastelowymi ciasteczkami macaronowymi w trzeciej strefie muzealnej i nochłonnej muzeum - na niższym poziomie, oddzielonym od jeziora Michigan tylko kilkaset metrów.

W wyniku remontu War Memorial, który jest najstarszym budynkiem muzeum w porównaniu z pawilonem Quadracci, powstały teraz dwie nowe instalacje: "The Collaboratory" (do marca 2017 r.), Interaktywna przestrzeń ilustrująca współczesne obiekty (takie jak Beats headphones) zostały zainspirowane wcześniejszymi wiekami, narodzone w ramach programu Teen Leadership Program; i "Fundacja" Fundacji Chipstone'a Gabinet M-', "replika XIX- wiecznego wnętrza mieszkalnego wypełnionego przedmiotami, które mogła posiadać kobieta w tamtym okresie.

Na fali tych ekscytujących zmian czeka najnowsza podróżnicza ekspozycja "Nature and the American Vision: The Hudson River School" (do 8 maja), która została otwarta pod koniec lutego. Wystawa, wcześniej w Los Angeles County Museum of Art, jest odą do początku XIX- wiecznych malarzy Hudson River School, którzy zainspirowali się najnowszymi innowacjami w transporcie, co pozwoliło im opuścić swoje studia i wyjść w naturze .

(Warto zauważyć, że poeci i pisarze również byli w ruchu.) Do takich miejsc należą Niagara Falls, Adirondacks, Catskills i Hudson River Valley. Dwudziestu trzech artystów reprezentowanych jest w pokazie około 50 obrazów, a najbardziej znanym jest Thomas Cole. W zestawie znajduje się cykl Cole'a "The Course of Empire" (1834-36), który wcześniej był pokazywany w Luwrze w Paryżu we Francji, i który zadebiutował w Milwaukee.

Chodzi o odrodzenie społeczeństwa, a zobaczenie wszystkich pięciu w tym samym pokoju jest momentem wzbudzającym respekt, zwłaszcza, że ​​wszystkie mają punkt centralny (skaliste klify), chociaż przesuwają się wokół sceny w każdym obrazie. To było polityczne oświadczenie przeciwko filozofii Imperialnego Andrew Jacksona, mówi Ruud. Inni epiccy malarze w serialu to Asher Brown Durand i Frederick Edwin Church.

"(Artyści) próbowali wywołać poezję, literacką i historyczną więź z krajobrazem" - mówi Ruud. "(Te obrazy) były uważane za pierwsze wielkie amerykańskie dzieła stworzone na amerykańskiej ziemi. Są tak samo aktualne dzisiaj jak 200 lat temu. Wszystkie są wypożyczone z New York Historical Society. To, że niektóre z tych prac zostały namalowane w czasie wojny domowej, dodatkowo napędza ich pragnienie "ucieczki z rozdartego wojną środowiska" - mówi Brandon Ruud, który dołączył do muzeum w 2014 r. Jako jego rodzinny kurator sztuki amerykańskiej.

Samotny obraz wykonany przez artystkę to "Niagara Falls" (1818) autorstwa Louisy Davis Minot. Ruud mówi, że jest jednym z jego ulubionych na wystawie. "Czuła mgłę i słyszy ryk upadków", mówi o "Wodospadzie Niagara". "Wywołuje poczucie terroru, które poczujesz po raz pierwszy." Kolejny punkt widzenia Niagara Falls znajduje się w Alvan "Niagara: The American Falls" Fishera (1821) obraz, który Ruud nazywa "bardziej powściągliwym".

Wystawa, którą organizuje New York Historical Society, podzielona jest na trzy sekcje, które były kanwą dla prac tych artystów: północno-wschodni USA, górski zachód i Włochy. Widoki obowiązkowe to "Cayambe" (1858) Frederick Edwin Church i rozmiar ściany "Donner Lake from the Summit" (1873) Alberta Bierstadta. W tym utworze, zamówionym przez magnata kolejowego Collis'a Huntingtona i pokazującego północną sierotę Kalifornii, Bierstadt wyraża "niesamowity majestat amerykańskiego krajobrazu", mówi Ruud,

"Ameryka była nowym światem, a Europa starym światem", mówi. "Ameryka była lśniąca latarnia na wzgórzu, jeśli wolisz."