The Comrie Flambeaux - dobry powód, by odwiedzić Shakiest Town w Wielkiej Brytanii

Niektóre miasta mogą mieć większe ogniska lub parady pochodni z większą ilością pochodni, ale niewiele jest równie imponujących jak płonące drzewa Comrie Flambeaux. Jednak spektakl Hogmanay jest tylko jednym z pretensji do tego szkockiego miasta.

W mieście Comrie, na południowym krańcu Highlands, w październiku rozpoczynają przygotowania do obchodów sylwestrowych w Hogmanay. Wtedy właśnie upadli i przycięli małe drzewka brzozy, które staną się Comrie Flambeaux.

W listopadzie pnie drzew - które wyglądają trochę jak krótsze wersje taksówek rzucanych w tradycyjne gry góralskie - są moczone w rzece przez kilka tygodni. Następnie są zawijane w hejskiej tkaninie (aż 10 worków ziemniaków) namoczonych w parafinie i smole. Kiedy w końcu zostaną zapalone, o północy w noc sylwestrową, płonąca część pochodni może mieć długość nawet dziesięciu stóp.

Od cmentarza do rzeki

Uroczystości sylwestrowe w Comrie rozpoczynają się wczesnym wieczorem w dziecięcą, fantazyjną sukienkę (brytyjską na "kostium") o 6:30, a następnie o 19:30 w fajerwerki.

Comrie Flambeaux wyrusza około północy z grobli niedaleko starego cmentarza Comrie - kościół jest wizytówką miasta. Jest co najmniej osiem płonących pochodni z brzozy; od kilku lat aż 12.

Udają się na Melville Square w centrum miasta, gdzie czekają setki ludzi w fantazyjnych strojach.

Potem, gdy Big Ben w Londynie dzwoni po północy, zapalają się flambeaux. Prowadzeni przez bandę dudziarzy, a po nich parada kostiumowa, są noszeni w mieście przez silnych młodych mężczyzn. Niektórzy mówią, że to jest oczyszczanie Comrie złych duchów.

Gdy wracają na plac, płonące głowy flambeaux przechodzą w masywne ognisko, a nagrody są przyznawane za najlepsze kostiumy.

Pod koniec uroczystości miejskich to, co zostało z pochodni, wraz z ich "ładunkiem" zła, zostaje przeniesione na most Dalginross i wrzucone do rzeki Earn, zabierając ze sobą cały rok złych duchów.

Ale to tylko połowa tego

Jeśli udasz się do Comrie, na wschód od Loch Lomond i Parku Narodowego Trossachs , do Hogmanay, pozostań przez kilka dni z dala od szansy, że poczujesz, jak ziemia trzęsie się pod twoimi stopami. Comrie siedzi obok Highland Boundary Fault, która biegnie od wyspy Arran na zachodzie do Stonehaven na wschodzie.

To obszar, który doświadcza więcej wstrząsów niż gdziekolwiek indziej w Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości obszar ten był tak aktywny, że od co najmniej 1597 r., Kiedy diary James i James Melville odnotowali drżenie odczuwalne w całym Perthshire, naukowcy i ciekawi odwiedzili Comrie, aby poczuć to na własne oczy.

Termin sejsmometr został tu po raz pierwszy użyty i prawdopodobnie jeden z najwcześniejszych instrumentów do rejestrowania wstrząsów, wahadło zawieszone nad wklęsłym dyskiem, zostało stworzone przez prof. Jamesa D. Forbesa z Comrie. W sumie Forbes umieścił w Comrie sześć sejsmometrów różnej wielkości do swoich badań.

Zaledwie kilka kilometrów na południe od miasta, szukaj małego Domu Trzęsienia Ziemi w Dalrannoch.

W 1988 został odrestaurowany i wyposażony w nowoczesny sprzęt monitorujący British Geological Survey. Zawiera również replikę pierwszego na świecie sejsmometru, zainstalowanego w 1874 roku. Podczas renowacji zamontowano duże okna, dzięki czemu można zobaczyć nowy sejsmometr współpracujący z XIX-wieczną repliką oryginału z lat 40. XIX wieku.

Comrie Flambeaux Essentials

Zobacz film z Comrie Flambeaux