Grand Canyon Tour

Tour The Grand Canyon samolotem, helikopterem i motocyklem

Pochylając się głęboko w zakręcie na Harleyu Davidsonie, dostrzegłem gościa, którym kiedyś byłam. Widziałem młodego, dzieciaka, który skończył dwadzieścia lat i pojechał swoim motocyklem do oceanu, żeby poczuć zapach słonego powietrza. Wykrawając z zakrętu, biały pas w środku unisi się pode mną, sosnowy zapach lasu uderzył mnie mocno. Piaskowiec. Szary asfalt. Nic oprócz błękitnego nieba i bryzy, które rzucają wyzwanie mojemu skupieniu.

Jedną ręką na sprzęgle, jedną ręką na gazie i nogami naciskając kołki, przejeżdżałem przez Wielki Kanion na wieprzu.

Ile czasu minęło, odkąd czułam się tak żywy?

Dzień rozpoczął się od przejażdżki samolotem o wschodzie słońca z Papillonem, wybiegając 10 000 stóp ponad krawędź Wielkiego Kanionu. Później moja siedmioosobowa grupa wsiadła do helikoptera, gdzie brzęczałyśmy postrzępione krawędzie południowo-zachodniej pustyni, zanurzając się głęboko w kanion, a potem wyskakując w powietrze. Potem były serpentyny i widoki na Harleyach.

Vegas do Wielkiego Kanionu: Moja własna wersja samolotów, helikopterów i wieprzy

Powinieneś wiedzieć, że nigdy nie ma powodu, aby się obudzić o 4:30 w Las Vegas. Idziesz spać o 4:30 rano. Sprawdzasz swój zegarek podczas dobrego biegu przy stole do kości i widzisz 4:30 rano. Możesz nawet użyć o 4:30 czasu krytycznego w klubie, aby użyć ostatnich linii odbioru, aby mieć pewność, że jesz z nieznajomym na śniadanie.

Jednak nigdy nie budzisz się o 4:30 rano. Po prostu tak się nie dzieje.

Więc to zrobiłem.

Senny i potrzebujący kawy wciągnąłem do Helikopterów Papillion na lotnisku Boulder City, by poznać moją przygodę. Powinienem był wziąć autobus z Las Vegas, bo z łatwością dałbym mi jeszcze kilka minut snu.

Jest to zawarte w doświadczeniu, ale najwyraźniej mam problemy z kontrolą.

Lotnisko w Boulder City to najwyraźniej jedyne inne miejsce, w którym wszyscy myślą, że dobrze jest wstać, zanim słońce wstanie. Miejsce skacze z energią, gdy turyści rozmawiają nerwowo o kawie i czekają na samolot w 55-minutowym locie do Wielkiego Kanionu.

Podczas lotu przez pustynię nagrana narracja poprowadzi cię przez ciekawe fakty i ciekawostki dotyczące regionu. Flora, fauna i geologia zmieszane z pewną historią sprawiają, że jest to podróż edukacyjna. Malowniczy lot zaprowadzi Cię nad Zaporę Hoovera i Jezioro Mead. Widok słońca nad pustynią jest niepokojąco piękny, gdy zmieniają się kolory skał, a woda z Jeziora Meada zaczyna błyszczeć i wkrótce Południowy Zachód jest w pełni widoczny.

Patrząc w dół na deser, krajobraz przekształca się z piasku i pędzla w przestrzenie pozbawione materii. Lata wietrzenia i erozji wyrzeźbiły scenę, a osady aluwialne i słupy stratygraficzne pozostają w pejzażu, który zmienia się codziennie, choć w tak niewielkim stopniu, że wydaje się być zlepiony w czasie. Miliony lat i więcej wody, niż można sobie wyobrazić, ścigało się przez ten obszar i tworzyło kaniony, wąwozy i mesy, a rzeki i dopływy nadal kształtują pustynię i zmieniają głębię, oczyszczają plaże i eksponują skały.

Jeśli potrafisz docenić cierpliwość czasu geologicznego, Wielki Kanion przedstawia jedyny w swoim rodzaju zegar z piaskiem klepsydrowym, który pozwala mu opływać kamykiem po narodzinach czasu. Trzeba, by całe życie upłynęło, aby zobaczyć przesunięcie ręki godziny, ale tak jest i było to od co najmniej 6 milionów lat, a niektórzy twierdzą, że aż 70 milionów.

Kiedy spoglądasz w dół do Wielkiego Kanionu z helikoptera lub samolotu, zobaczysz złoża skał w warstwach osadowych, które sięgają nawet 2 miliardów lat. Wtedy, gdy zdałeś sobie sprawę z historii Wielkiego Kanionu, zdasz sobie sprawę z ironii w lataniu nad tym starożytnym miejscem w samolocie. Ścigamy się prawie w pośpiechu, jakby kanion zniknął.

Jazda samolotem na lotnisko Grand Canyon przetransportowała mnie do czekającego śmigłowca, który miałby unosić się nad pustką o wysokości 6000 stóp w ziemi.

Rzeka Kolorado, nasycony mulami pas mętnej wody, biegnie daleko w dole i dalej przecina wieki osadowych pokładów. Podobnie jak rzeźbiarz, woda po dziś dzień stara się znaleźć najniższy punkt, więc przesuwa Wielki Kanion dalej w głąb ziemi. To jest fascynujące.

Dwóch niemieckich turystów w helikopterze ze mną pozują do zdjęć z kanionem w tle i migawki w ich aparacie są na nadbiegu. Słucham opowiadania o podróży, ale widok jest tak urzekający, że nie potrzeba wiele słów, by opisać ten widok. O ile twoje oko pozwala, Wielki Kanion jest ogromny. Opada głęboko i daleko. Kosmos wydaje się tak względny, jak my siedzimy w helikopterze wysoko nad ogromną przestrzenią pod nami.

Ledwo wstaję z helikoptera, próbuję na skórzanej kurtce. Wkładam skórzane rękawiczki i czarny hełm i stoję obok motocykla Harley Davidson. Moja przygoda z Wielkim Kanionem to taka, która pozwala mi zobaczyć ją z powietrza i od strony drogi. Podejdę do krawędzi urwiska i zobaczę, jak ściga się na motocyklu, a ja stanę na wysokościach i poznam szczegóły podłogi kanionu z punktu widokowego.

Wycieczka obejmuje przejażdżkę motocyklem z wypożyczalnią Eagle Rider Motorcycle Rentals i wsadzili mnie na Harley do jazdy przez Wielki Kanion. Reszta osób na mojej trasie zdecydowała się jechać razem z jednym z przewodników. Biorę moje problemy z kontrolą i decyduję się jeździć samotnie. Dopóki masz licencję, możesz wypożyczyć rower i zwiedzić Wielki Kanion z motocykla z przewodnikiem lub bez niego. Nie jestem pewien, czy widzisz tyle z motocykla tylko dlatego, że musisz zwracać uwagę, ale mogę ci powiedzieć, że zapach sosnowych drzew podczas przemieszczania się przez kanion podnosi na duchu. Zerkniesz przez drzewa, by zobaczyć Wielki Kanion. Zatrzymujesz się, aby uzyskać dobry widok i zjeść małą przekąskę. Każdy aspekt jazdy motocyklem wystarczy, bym już chciał zrobić to po raz drugi. Jeśli już jedziesz po Wielkim Kanionie, aby uzyskać lepszy widok, możesz równie dobrze zrobić to na motocyklu.

Zanim wrócimy na lotnisko na lot powrotny do Las Vegas, czuję się inaczej. Może to była skóra albo może to tylko energia ze skał, ale mam uśmiech na mojej twarzy. Gdy przelatujemy nad zaporą Hoovera w drodze powrotnej do Las Vegas, robię zdjęcie scenerii i przesyłam ją mojemu 11-letniemu synowi. Mówię mu, jak minął mi dzień, a on odpowiada prawie natychmiast.

"Chcę być tobą!"

Moja odpowiedź: "Wiem, prawda?"