Star Tours - The Adventures Kontynuuj

Recenzja przejażdżek parkami rozrywki Disneya

Star Tours - The Adventures Nadal poprawia oryginalną atrakcję pod każdym względem - i ustanawia nowy standard dla jazdy z symulatorem ruchu. To, co stało się nieco zmęczoną wycieczką do galaktyki Gwiezdnych Wojen, daleko, daleko, jest teraz żartobliwą wyprawą do ... cóż, połowa zabawy polega na tym, że nigdy nie wiesz, gdzie w hiperprzestrzeni jazda cię rozwali.

Star Tours Up-Front Info

Disney podnosi własną poprzeczkę

Kiedy debiutował w Disneylandzie w 1987 roku, oryginalny Star Tours był pierwszą atrakcją symulatora ruchu w parku rozrywki, a nowo odkryta koncepcja rzeczywistości wirtualnej zapoczątkowała nową erę parkowych atrakcji. Jeśli parki tematyczne uciekają z codziennego świata, symulatory ruchu oferują idealny sposób na ucieczkę. Korzystanie z siedzeń, które poruszają się w synchronizacji z filmowanymi działaniami wyświetlanymi na ekranie, ogranicza jedynie wyobraźnię projektantów atrakcji. Star Tours było także odważnym odejściem Disney'a, który do tej pory wykorzystywał własne treści jako podstawę swoich atrakcji.

Od kiedy debiutancki film zadebiutował, programiści dodali ekrany Omnimax (takie jak The Simpsons Ride ), pojazdy do poruszania się w ruchu (takie jak Klątwa z DarKastle ) i inne funkcje zwiększające wrażenia z doświadczenia. Kowboje przestrzeni filmowej w Walt Disney Imagineering, Lucasfilm i Industrial Light & Magic (Lucasfilm's Visual Effects Mavens), ulepszyli swoje własne ante dzięki retoolowanej wersji atrakcji, która rozpoczęła się w 2011 roku.

Impuls do przeobrażenia wyobraźni sięga końca lat 90., kiedy filmowano odcinek 1 z prequelowej trylogii Star Wars . Według Toma Fitzgeralda, prezesa zarządu i dyrektora kreatywnego w Walt Disney Imagineering, "George Lucas skontaktował się z nami i powiedział, że scena z wyścigi w filmie będzie idealna dla Star Tours." Każdy, kto widział film, zgodziłby się; Sekwencja w większości punktów widzenia, w której pojazdy poruszają się po pustynnym torze, wydaje się być dostosowana do jazdy po parku. Co więc trwało tak długo? "Musieliśmy podnieść poprzeczkę", mówi Fitzgerald. Na szczęście bar został rzeczywiście podniesiony.

3-D bez sztuczek

Infrastruktura atrakcji pozostaje zasadniczo niezmieniona. Goście wciąż podróżują przez "kosmodrom" po mitologii na trasie do ich bramki Starspeeder 1000 i rzekomo nieobejkowej podróży do jakiejś przyjaznej planety. Star Wars stalwarts R2-D2 i C-3PO są pod ręką, aby pomóc w przygotowaniu pojazdów (i bawić zawodników tkwi w linii). Po zapoznaniu się z instrukcjami bezpieczeństwa przed startem, goście wchodzą do znanych kabin Starspeeder i zapinają się na wyboistej drodze.

Jednak po rozpoczęciu jazdy jest oczywiste, że nie jest to ta sama wyprawa z gwiazdą, która przez 24 lata krążyła po kosmosie przez kosmos.

Mówiąc wyraźnie, klarowność filmu o wysokiej rozdzielczości jest wyjątkowo wyraźna niż w oryginale. Dodając 3-D do miksowania, atrakcja zapewnia żywe poczucie głębi, a dorky 3-D gogli nie zauważalnie przyciemniają powabną jasność obrazów.

W przeciwieństwie do ekskluzywnych sztuczek z większości parków trójwymiarowych, dodatkowy wymiar urozmaiconych Star Tours jest bardziej dyskretny. Dzięki łatwej dostępności w lokalnym cineplex, nowość 3-D już dawno została zużyta. Mądrzy, Wyobraźnia płynnie włączyli efekt w sposób w dużej mierze nieświadomy i elegancki, który pomaga wprowadzić do życia alternatywny wszechświat Lucasa.

Jesteś tu. Ale nigdy nie wiesz gdzie.

Ale najbardziej istotnym ulepszeniem w stosunku do Star Tours 1.0 jest generator losowej sekwencji jazdy. Łącząc ze sobą wiele różnych miejsc docelowych i scen przejściowych, Disney mówi, że istnieje ponad 50 możliwych kombinacji opowieści.

Żadne dwie przejażdżki prawdopodobnie nie byłyby takie same (chyba, że ​​fani uberów często wsiedli do Star Tours). To sprawia, że ​​atrakcja jest świeża i sprawia, że ​​jest znakomicie nadająca się do jazdy. To sprawia, że ​​inne atrakcje związane z symulatorem ruchu, z ich ustalonymi, tam, zrobionymi - tymi fabułami, wydają się takie XX wieku.

Miałem szczęście jeździć Star Tours 2.0 z Imagineer Steve Spiegel, pisarzem pokazu atrakcji. Wyjaśnił, że wybór scen dla każdej jazdy jest generowany komputerowo i porównuje proces do automatu. Heck, napisał scenariusz do jazzed-up ride, a nawet on nie miał pojęcia, co może mieć dla nas losowy generator. Wydawał się jednak zadowolony, gdy nasza podróż zabrała nas do Tatoonie na - tak! - improwizowany wyścig pod.

Podobnie jak w przypadku oryginalnych Star Tours (i prawie każdego innego symulatora ruchu), wszystkie wersje atrakcji mają wspólną cechę, że rzeczy bardzo szybko idą okropnie źle. Piloci Rookie R2-D2 i C-3PO są nieoczekiwanie powołani do działania, rebelianci szpiedzy są odkrywani przez czających się wśród pasażerów, a Starspeederzy muszą okresowo angażować się w manewry omijające i podróżować na odległe planety, aby uniknąć pewnych katastrof.

Inne cele obejmują lodową planetę Hoth, Naboo i złowieszczą Gwiazdę Śmierci. Druga podróż na pokładzie Starspeedera zaprowadziła mnie na Coruscant, gdzie moja koleżanka się zjednoczyła i doświadczyłem oszałamiającego opadu, podczas gdy współsochodzący droid próbował utrzymać statek.

Zupełnie imponujące było dwukrotne przeżycie atrakcji i za każdym razem traktowane jako całkowicie unikalny łuk fabularny. Różne postacie (do których należą między innymi Boba Fett, Yoda, księżniczka Leia i najwyższy baddie Darth Vader), różne misje, różne miejsca, a nawet różne gagi sprawiały, że podziwiałem zuchwałość jazdy. "Wyzwaniem było zsynchronizowanie wszystkiego", mówi Spiegel, odnosząc się do "szaleńczego" charakteru połączonego filmu, odpowiednich sekwencji ruchów i efektów w kabinie. "Chcieliśmy móc zabrać gości do wielu miejsc w uniwersum Gwiezdnych Wojen. A teraz możemy. "

Może minąć trochę czasu, zanim będziemy mieli technologię, by odlecieć do odległych gwiazd. Do tego czasu potężna, imponująca technologia, która napędza Star Tours - The Adventures Continue, może praktycznie przenieść nas, choćby tylko na kilka minut, w miejsca, które wcześniej były nie do pomyślenia.

Jak to często bywa w branży turystycznej, pisarz otrzymał bezpłatne usługi do przeglądu. Chociaż nie ma to wpływu na tę recenzję, portal About.com wierzy w pełne ujawnienie wszystkich potencjalnych konfliktów interesów. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z naszą Polityką etyki.