Wizyta na Cmentarzu Arbor Hill

Masowy grób dla straconych przywódców powstania z 1916 roku

Arbour Hill - zdecydowanie nie jest to jeden z najbardziej efektownych cmentarzy w Dublinie , ale jeśli interesuje Cię Wielkanocna Powstanie z 1916 roku i / lub irlandzka historia militarna, nie możesz uniknąć chodzenia tutaj. Nie wolno Ci. Jeśli jednak masz tylko przelotne zainteresowanie i jesteś ograniczony czasowo ... daj sobie spokój. "Widok" jako taki nie jest niczym, o czym można by pisać do domu, być brutalnie szczery, został oczyszczony i jedyną rzeczą wartą zobaczenia jest pamiątka po straconych przywódcach z 1916 roku.

Jest to ostatnie miejsce spoczynku czternastu straconych nacjonalistycznych buntowników z niefortunnego buntu, więc jeśli rozpoczniesz wycieczkę po GPO , przejdź do St. Stephen's Green , a następnie odwiedź Muzeum Narodowe w Collins Barracks przed udaniem się do Kilmainham Gaol, a na końcu Zakończ tutaj ... naprawdę śledziłeś przebieg Wielkanocy .

Plusy i minusy Arbour Hill

Cmentarz Arbour Hill jest nieodzownym miejscem odwiedzin wszystkich zainteresowanych Świętem Wielkanocnym w 1916 roku, po prostu dlatego, że jest "miejscem uświęconym" zarówno w sensie religijnym, jak i politycznym (nacjonalistycznym). Choć na miejscu znajduje się kilka interesujących brytyjskich nagrobków wojskowych, większość z nich została zepchnięta na margines, zepchnięta do roli drugoplanowej w legendzie irlandzkich rebelii.

Ponieważ Arbour Hill jest całkiem na uboczu (chyba, że ​​odwiedzasz Collins Barracks w pobliżu), dla większości turystów, którzy mają tylko przelotny interes w historycznych wydarzeniach, będzie to zbyt daleko.

Aby być uczciwym, w sumie nie jest to "Must See!" takie jak.

Cmentarz na Arbor Hill był pierwotnie używany przez brytyjski garnizon w Dublinie - wiele interesujących nagrobków z tamtych czasów wciąż można zobaczyć i może być interesujące dla antykwariusza. Jego miejsce w kolektywnej irlandzkiej pamięci natychmiast zostało stworzone przez inne wydarzenie, jednak, jak w 1916 r. Straceni przywódcy zostali anonimowo pochowani razem, w zbiorowej mogile i jamie wapiennej, w ramach instalacji wojskowej (która nie miała publicznego dostępu do czas, unikając w ten sposób utworzenia miejsca pielgrzymek).

Dopiero później irlandzki rząd zamienił cmentarz wojskowy w miejsce pamięci, jakie jest dzisiaj.

Kilka myśli na cmentarzu Arbor Hill

Arbor Hill był kiedyś cmentarzem, teraz jest raczej parkiem - dzięki zaangażowaniu irlandzkiego rządu w "oczyszczenie" strony i skupieniu uwagi na czternastu straconych przywódcach z 1916 roku. To ma sens, jak po wszystkim ich ciała bezceremonialnie wrzucono do dołu, przykrytego wapnem, ich groby nie były nawet zaznaczone. Podobnie jak w przypadku zdrajców, które dzisiaj pozostawiają dokładną lokalizację poszczególnych ciał, pewne wątpliwości, bez ekshumacji typu pełnego CSI i ponownego pochówku, nic nie można zrobić, by temu zaradzić. I chociaż ciało Rogera Casementa zostało repatriowane z angielskiego więzienia po dziesięcioleciach (i ekshumacji), wydaje się, że nie ma takiego planu dla pochowanych tu rebeliantów z 1916 roku.

Kiedy Irlandia uzyskała suwerenność nad brytyjskimi instalacjami wojskowymi, prawie nieuchronnie postanowiono przebudować anonimową masową mogiłę na sanktuarium - które jest dzisiaj. W komplecie z nazwiskami i masywnym pomnikiem z fragmentem tekstu proklamacji Republiki Irlandii . W tym samym czasie usunięto nagrobki brytyjskie, cmentarz zamienił się w park, o wiele starsze pomniki przechowywane wzdłuż zewnętrznej ściany.

Dla historyka wiele z tych pomników może być rzeczywiście ciekawszych niż współczesny pomnik buntowników ... dla patrioty oczywiście nawet posiadanie ciemiężcy obok uciskanych na jednym cmentarzu może być muchą w maści.

Przy okazji - park jest obserwowany przez dość interesujący kościół, dziś używany jako kaplica Irlandzkich Sił Zbrojnych i ozdobiony flagami i emblematami wojskowymi. Wystaje również jak bolesny kciuk - ogromny betonowy mur z nowoczesną strażnicą. Jest to część więzienia Arbour Hill, w którym niektórzy notoryczni irlandzcy przestępcy są zamknięci. Dostęp przez bramę w tylnej ścianie to pomnik irlandzkich żołnierzy i gardai zabitych w służbie ONZ, centralnym punkcie małego parku.

Ostateczny werdykt?

Czy warto odwiedzić Arbor Hill? Tak, dla absolwenta i historyka, nie dla zwykłego turysty.

Choć dostęp jest stosunkowo łatwy (cmentarz znajduje się tuż za nim i jest oznakowany od Collins Barracks), może być niepotrzebnym objazdem dla większości odwiedzających.