Bitwa nad Boyne

"Chwalebna rewolucja", wojny dominikańskie i 1690

1 lipca 1690 r. Dwie armie składające się z duńskich, francuskich, holenderskich, hugenotów, niemieckich, angielskich, a nawet irlandzkich żołnierzy spotkały się na brzegach rzeki Boyne w pobliżu Drogheda . Obaj byli prowadzeni przez mężczyzn twierdzących, że tylko oni są prawowitymi królami Anglii. Główne siły obu armii nigdy nie brały udziału w walkach. Bitwa nad Boyne nie była w żaden sposób decydująca. Nie chodziło nawet o Irlandię, ale stało się jednym z najbardziej kultowych wydarzeń w historii Irlandii.

1688 - Chwalebna rewolucja

Aby wytłumaczyć bitwę nad Boyne, trzeba zacząć od głównej przyczyny. Brytyjski król James II, Stuart, wzbudził podejrzenia parlamentu Westminsterskiego swoją reakcyjną polityką i zdecydowanymi skłonnościami wobec Kościoła katolickiego. Po sukcesie swojego brata Karola II jako króla, James miał już 51 lat i nie spodziewał się, że przetrwa. Lub zbuduj dynastię - był bezdzietny. Następnym w kolejności na tron ​​była Mary, siostrzenica Karola, poślubiona Williamowi - niejasnemu europejskiemu szlachcicowi, obecnie Stadtholderowi (stanowczo protestanckim) Holandii.

Chociaż jego wierzenia religijne mogły być przez jakiś czas tolerowane, twierdzenie Jamesa o byciu absolutnym władcą sprawiło, że zbiorowe pióra Izby Parlamentu natychmiast stały się wzburzone. Mniej niż 40 lat temu głowa króla została odcięta dla podobnych aspiracji. Cztery miesiące po wstąpieniu Jakuba II do pierwszego buntu pod rządami księcia Monmouth (jego bratanek, choć nieuprzejmy) poniósł klęskę.

"Krwawe dupie" podążyły za nimi, niosąc do siebie rzeczywistość absolutnego królestwa.

Ostateczna słota dotarła 10 czerwca 1688 r. W formie księcia Walii - jakby magicznie Jamesowi udało się nagle stworzyć męskiego spadkobiercę! Zapewniono katolicką sukcesję.

William następnie włożył wszystkie swoje jaja do jednego koszyka, popłynął do Anglii i wylądował w Brixham 5 listopada 1688.

Zapewniając wsparcie dla angielskich dysydentów, William wymaszerował na Londyn, udało mu się wyrzucić Jamesa z Anglii. "Chwalabna rewolucja" zakończyła się sukcesem, a 13 lutego Wilhelm i Maria zostali ukoronowani na wspólnych władców - po podpisaniu Karty Praw i uniemożliwieniu absolutnej monarchii.

Jacobites Versus Williamites

Chwalebna Rewolucja rozbiła politycznie Wielką Brytanię - zwolenników "Starego Króla", którzy przysięgli oprzeć się politycznej przemianie siłą. Stali się zbiorowo znani jako Jakobici, a Jakub był angielską wersją biblijnego imienia Jakub. Nic dziwnego, że zwolennicy króla Wilhelma stali się znani jako Willamici.

Postrzeganie tego konfliktu jako kwestii religijnej jest daremnym ćwiczeniem - chociaż katolicyzm Jamesa wzbudził podejrzenia i ostatecznie doprowadził do jego upadku. Kwestie polityczne były o wiele ważniejsze. A protestancki William rzeczywiście miał poparcie papieża Innocentego XI. A europejscy sojusznicy Williama pochodzili głównie z Ligi Augsburskiej - antychrześcijańskiej kabały szlachty, ale także z państw katolickich.

Pole bitewne Irlandia

Irlandia prawie przypadkiem stała się polem bitwy - opuściwszy Anglię, Jakub II de facto wręczył Wilhelmowi koronę na srebrnym talerzu.

Jego jedyna nadzieja na odnowienie wiązała się z powrotem do jego królestwa. I tylko jedna część została uznana za bezpieczną i sympatyczną - katolicką Irlandię, skutecznie rządzoną przez jakobicką cyrkonę.

Tyrconnel był zdeterminowany, aby utrzymać władzę w Irlandii i zagrał w dyplomatyczną grę typu "kot-mysz" z udziałem Williama, Jamesa i Ludwika XIV z Francji.

Dzięki francuskim błogosławieństwom i wsparciu militarnemu James II wylądował w Kinsale 12 marca 1689 roku, chcąc ponownie podbić Irlandię, niż Szkocję, a następnie Anglię. Kilka sukcesów jakobitów poszło w ślady, a Oblężenie Derry rozpoczęło się 16 kwietnia. Williamici z pozoru przegrywali na dużą skalę. A Jamesowi udało się nawet założyć własny parlament w Dublinie.

Ale kampania wojskowa księcia Schomberga, wówczas generała Brandenburga "pożyczonego" Williamowi, prawie odwróciła sytuację.

14 czerwca 1690 r. Wilhelm III wkroczył do Irlandii na czele 15 000 żołnierzy (głównie holenderskich i duńskich) - korzystając z portu Carrickfergus i udając się na południe do Dublina przez Newry i Drogheda.

James II postanowił udaremnić ten plan broniąc Dublina nad brzegiem rzeki Boyne. Zajmowanie Drogheda i osiedla Oldbridge na zachodzie wyglądało wtedy jak dobry pomysł.

Bitwa nad Boyne w 1690 roku

Sytuacja poranna 1 lipca 1690 r. Była jasna - William III chciał przedostać się do Dublina i musiał znaleźć drogę przez Boyne. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić, gdy Drogheda był okupowany i ufortyfikowany przez jakobickie wojska przejście w pobliżu Oldbridge Estate wyglądało na jedyny osiągalny cel. Więc William pomaszerował tam swoimi wybranymi żołnierzami.

Na jego spotkanie czekała armia lojalna wobec Jakuba II, prowadzona przez samego mężczyznę. I to jest pierwszy powód, dla którego bitwa osiągnęła sławę: był to jedyny czas, w którym obaj królowie znajdowali się na polu bitwy, naprzeciw siebie (choć na odległość).

Sama walka, choć wystarczająco krwawa, nie była wielkim zajęciem. Wiele żołnierzy "walczyło" tylko poza zasięgiem muszkietu, inni (dosłownie) ugrzęzli, sprowadzeni do rażącego wroga nachmurzonego przez nieprzebytą krainę. I chociaż jakobici mieli (teoretycznie) pozycję, którą można obronić, to Williamici bardziej niż wyrównali szanse poprzez posiadanie i wykorzystywanie artylerii, a także uprawianie doświadczonych żołnierzy. W ciągu kilku godzin żołnierze, pomimo utraty księcia Schomberga, wymusili przejście przez Boyne, pokonanie kontrataków i ustanowienie bezpiecznego przejścia przez rzekę, dalej do Dublina.

I tu osiągnięto dalszy status ikoniczny - William of Orange przekraczający Boyne stał się emblematycznym obrazem, jaki jest do dziś. A James, który ucieka na południe, w końcu do Francji i nigdy nie wraca, również nie jest zapomniany. Nie ma też uwagi do lady cyrkony, że jej rodacy z pewnością dobrze się spisali. W odpowiedzi zauważyła, że ​​wydawał się ich prześcignąć.

Ale trzeba dodać, że James nie był zbyt odległy - zwłaszcza regimenty "irlandzkiego gaelickiego" po raz kolejny udowodniły swoją tendencję do po prostu powrotu do domu, gdy ich dowódca został zabity. "Przyczyna" była dla nich bardzo mglistym pomysłem.

Późna awaria przyczyny jakobitów

Ponieważ bitwa nad Boyne nie była w żaden sposób decydująca, wojna trwała. Głównie dzięki największemu błędowi Williama - zamiast decydować się na pokój i pojednanie, ostro skrytykował Jacobitów i sformułował karygodne warunki, w których można uznać ich kapitulację. Najwyraźniej zwycięstwo serc i umysłów nie było zbyt wysokie w jego agendzie - i tak naprawdę udało mu się usztywnić opór wroga. Które zakończyło się ponad rok później w Limerick.

Jakobici podjęli jeszcze dwie poważne próby odzyskania tronu dla Stuartów - w 1715 r. I ponownie w 1745 r., Ostatni pod nieskutecznym, ale bardzo romantycznym "Bonnie Prince Charlie". Po masakrze swoich żołnierzy podczas bitwy o Culloden (Szkocja), przyczyna jakobitów skutecznie zabrakło pary. Ale Culloden stał się ikoną dla Szkocji, ponieważ Bitwa nad Boyne jest dla Irlandii.

Bitwa nad Boyne jako protestancka ikona

Pomimo ostatecznej historycznej nieistotności bitwa nad Boyne stała się ikoną protestancką i unionistyczną - wynikało to głównie z obecności obu króli na polu bitwy. Obraz Jamesa biegnącego od zwycięskiego Williama był zbyt dobry, by mu się oprzeć. Nawet jeśli protestancki William walczył z katolickim Jakubem z nieoczekiwanym poparciem papieża Innocentego XI!

Zakon Pomarańczowy, założony w latach 90. XVIII wieku w celu zachowania Protestanckiej Ascendencji, sprawił, że świętowanie bitwy stało się centralnym wydarzeniem jego kalendarza. Który to wciąż jest dzisiaj - chociaż najważniejszy moment marszu ma miejsce 12 lipca, w niewłaściwym dniu . 12 lipca jest świętem publicznym w Irlandii Północnej, a masowe parady odbywają się z okazji zwycięstwa Wilhelma (tylko jedna parada Pomarańczowego Porządku odbywa się w Rzeczypospolitej - w Rossnowlagh ). Imponujące wydarzenie, choć bardzo dzielące i o charakterze sekciarskim. I zawsze fluting i bębnienie " Skrzydła, które mój ojciec nosił " ...

A zwiedzanie Belfastu (protestanckiego) z pewnością sprawi, że staniecie twarzą w twarz z ikonicznym obrazem spalonym w irlandzkich umysłach - "Królem Billy" w czerwonym płaszczu, na białym koniu, wskazując jego miecz ku zwycięstwu i chwalebnej zdominowanej przez protestantów przyszłości . Ta reprezentacja może nie być historycznie poprawna, ale każdy irlandzki uczeń natychmiast ją rozpozna. Po obu częściach podziału. Reprezentuje nie tylko zwycięstwo protestanckie, ale także bliskie połączenie z Anglią.